Naukowcy żądają dymisji minister za chodzenie drogami Orbana, Dudy i Bolsonaro

Uniwersytet Kartezjusza w Paryżu. Fot. Google Maps
Uniwersytet Kartezjusza w Paryżu. Fot. Google Maps

Francuskim lewakom przewróciło się w głowach. W ramach rządowych planów walki z tzw. separatyzmem islamistycznym, tamtejsza minister szkolnictwa wyższego zwróciła uwagę na zakorzenienie się na francuskich uniwersytetach aktywizmu lewicowo-islamskiego.

To tylko jeden z wielu przykładów opanowania francuskich szkół wyższych przez lewaków, ale akurat w przypadku jego połączenia z islamistami, państwo chciałoby takie związki przeciąć.

Tymczasem w „Le Monde” pojawił się list otwarty podpisany przez 600 naukowców, którzy żądają dymisji minister Frédérique Vidal. Ta zwróciła się do badaczy z placówek CNRS (Centre national de la recherche scientifique) o „przegląd uniwersyteckich badań” nad islamogoszyzmem.

CNRS samo ma wielu „naukowców”, którzy propagują taki kierunek refleksji naukowej, ale mają „badać” obecność islamolewicy i jej wpływów na uczelniach. Vidal tłumaczyła, że chodzi jej tylko o rozdzielnie pracy naukowej od aktywizmu politycznego, ale nie po to silny na uczelniach marksizm chce nie tyle opisywać świat, co go zmieniać, nawet przy użyciu islamu, by minister mu w tym przeszkadzała…

Dlatego minister Vidal została zaatakowana przez wielu polityków i lewicowych naukowców. 600 wspomnianych naukowców występuje w imię „wolności badań” i zarzuca pani minister, że ta grozi „represjami intelektualnymi”, tak jak „na Węgrzech Orbana, w Brazylii Bolsonaro czy w Polsce Dudy”.

Rzecz jasna „naukowcy” stają w obronie badań np. nad dyskryminacją rasową, gender studies i tzw. intersekcjonalności. Minister szkolnictwa wyższego wsparł MSW Darmanin, ale ona sama już swoje pomysły łagodzi. Na uniwersytetach, które wróciły do idei 68 roku, z lewackimi profesorami i związkami studentów, które gonią jakiekolwiek „faszystowskie wykłady” (nawet b. prezydenta socjalisty Hollande’a), nic się nie zmieni. Lewacki dryf będzie trwał.

5 KOMENTARZE

  1. To już jest tam w tradycji. Teraz będzie gilotynowanie tego i owego, który nie wierzy w rewolucję i zbrodniczą Republikę.

  2. Przepraszam, jakiego (którego) Dudy? Bo chyba nie chodzi o prezydenta Polin, znanego z tęczowych i ogólnie lewackich sympatii?

  3. Ta sprawa przypomina mi głośną przed kilku laty sytuację z prof. Paziem, którego wyrzucono z uczelni za wyrażenie własnej opinii odnośnie Ukraińców.

  4. Na zachodzie bez zmian; rzesze anal’fabetów po tzw szkołach wyższych rozwalają cywilizację. Natomiast u nas Czajkowski organizuje warsztaty robienia lewatywy w szkołach podstawowych.

Comments are closed.