
Pojawia się coraz więcej doniesień iż Angela Merkel może nie doczekać końca kadencji i ustąpić ze stanowiska. Kanclerz Niemiec jest zmęczona i przybita ostatnimi porażkami.
Angela Merkel już zapowiedziała, że to jest jej ostania kadencja na funkcji kanclerz Niemiec. Teraz pojawia się coraz więcej spekulacji, iż może nie doczekać jej końca i zrezygnować wcześniej. Spekulacje nasiliły się po ostatnim odbytym online szczycie najbogatszych państw świata G7. Wedle doniesień Merkel miała być bardzo zmęczona, pozbawiona energii, wyczerpana porażkami.
Profesor politologii Carlo Masala,, powiedział w rozmowie z serwisem merkur.de, iż „Merkel była wyraźnie wyczerpana”. Według niego to bardzo kontrastowała z postawą Joe Bidena, który mimo swego wieku wydawał się być bardzo pobudzony.
Merkel nie chciała wchodzić w żaden kontakt z Bidenem, czy z Macronem. Trzymała się swego scenariusza i pozostawała bierna. Podobnie miał się zachowywać prezydent Francji.
Wedle wielu opinii Merkel jest zdruzgotana całkowitą porażką Unii w sprawie szczepionek, choć publicznie twierdzi, że wszystko jest w porządku. To Niemcy forsowały pomysł, by Unia organizowała zakup szczepionek dla wszystkich państw członkowskich.
Po części byłby to sukces Niemiec, które latałem obejmowały prezydencję, a zwłaszcza sukces byłej podwładnej Angeli Merkel – Ursuli von der Leyen, skompromitowanej minister obrony, którą kanclerz przeforsowała na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej.
Kwestia szczepień zagraża już jej gabinetowi. W Wielkiej Brytanii zaszczepiono już 273 osoby na 1000 mieszkańców, podczas gdy w najpotężniejszym kraju Europy – Niemczech zaledwie 62.
Porażką było tez nominowanie na swą następczynie na stanowisku szefowej CDU Annegret Kramp-Karrenbauer, która ledwie po dwóch latach oddała przywództwo partii, choć szykowna była też na przyszłą kanclerz.