Nie tylko urząd skarbowy. Bank żąda wyjaśnień i dowodów skąd mamy pieniądze

Banknoty, pieniądze.
Banknoty, pieniądze - zdj. ilustracyjne. (Fot. Henryk Niestrój/Pixabay)

Okazuje się, że już nie tylko skarbówka patrzy nam na ręce. Banki też mogą sprawdzać i domagać się wyjaśnień skąd mamy pieniądze.

Portal Money.pl opisał przypadek klienta ING, którym zainteresował się bank. Jak wyjaśnia portal, już nie tylko skarbówka sprawdza skąd mamy pieniądze.

Klient ING przez kilka miesięcy otrzymywał po kilka tysięcy złotych w ramach pożyczki od kolegi. Gdy bank zauważył „dziwne” przelewy zaczął domagać się wyjaśnień.

Mało tego, klient musi dostarczyć umowę z kolegą albo czekają go poważne kłopoty.

„Zweryfikowaliśmy, że na Twoje konto wpływają pieniądze, których pochodzenie nie zgadza się z Twoim wcześniejszym oświadczeniem. Rozumiemy, że mogło się coś zmienić i że możesz mieć inne dochody, ale w tej sytuacji musimy mieć Twoje potwierdzenie. Prosimy o przesłanie dokumentacji, (skanów) potwierdzających Twoje źródło dochodów najpóźniej do 10 marca 2021 r.” – brzmi treść pisma jakie otrzymał klient banku.

Mężczyzna przyznaje, że z kolegą nie spisywali żadnej umowy. Teraz boi się, że jeśli nie dostarczy dokumentów, których nie ma, a których żąda bank, ten wypowie mu umowę na prowadzenie rachunku, odetnie dostęp do pieniędzy oraz powiadomi urząd skarbowy.

Biuro prasowe ING przyznało, że bank wysłał wezwanie do swojego klienta. A jakby było mało, nie jest to pojedynczy przypadek.

Bankierzy wyjaśniają, że mają obowiązek badania źródeł finansowych będących w dyspozycji ich klientów. Wynika on z przepisów, które zostały na nich nałożone ustawą z 1 marca 2018 roku o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Dlaczego na celowniku znalazł się mężczyzna, który otrzymywał stosunkowe niewielkie kwoty od kolegi? Tego bank nie wyjaśnił.

„Art. 54 wspomnianej wyżej ustawy obliguje ING Bank Śląski, pracowników oraz osoby działające w jego imieniu i na ich rzecz do zachowania w tajemnicy informacji o prowadzonych analizach dotyczących prania pieniędzy i finansowania terroryzmu, dlatego nie możemy udzielić odpowiedzi na pytanie dotyczące tego do kogo i ile razy była formułowana podobna komunikacja” – czytamy w oświadczaniu.

Źródło: Money.pl

10 KOMENTARZE

  1. Terroryzm wymyślili idioci to mogli przynajmniej ściemniać że chodzi o pranie lewych pieniędzy…ciekawe czy ta sama pilnosc jest przy dużych przerwach firm holenderskich których nijak nie można wyjaśnić…

    • A może nie należy trzymać pieniędzy w banku. Żadnym banku. Odpowiedzialny człowiek nie wpłaca do banku nic, co nie musi, a co mu przeleją powinien wypłacać „w okienku” tego samego dnia. I jeszcze powinniśmy wszędzie płacić gotówką. Dopóki jeszcze istnieją pieniądze. Potem tylko złoto i barter.

  2. jaki problem????????isc do banku,natychmiast wyplacic cala kase i zamknac konto!!!!!a on sie obawia,ze bank zamknie konto?!

  3. A czy nie mogło być tak że ja koledze dałem ileś tam złoty w gotówce od tak o, a ten mi oddaje przelewami? Ja chyba zacznę sobie wybierać całą wypłatę i trzymać w domu.

  4. Nie mogłoby tak być. Jak kolega dostał kasę od Ciebie, musi odprowadzić podatek 17% do US. Jak Ty dostałeś zwrot kasy od kolegi, to Ty musisz zapłacić 17% do US. Po pięciu takich operacjach macie zero kasy, a cała wasza kasa idzie na podatek dochodowy dla budżetu państwa. Dlatego nie opłaca się w Polsce prowadzenie firmy.

  5. zawsze pożycza się znajomym fizyczną gotówkę…a później idziesz do wpłatomatu i wpłacasz na swoje konto i tzw bank pisma nie przyśle bo zawsze można powiedzieć że to oszczędności ….ale Naród w ciemie bity i nie zna się na finansach

Comments are closed.