Szkoła wypożyczyła uczniom laptopy. Odnalazły się w lombardzie

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixnio.com
Zdjęcie ilustracyjne. / fot. pixnio.com

Do zaskakującego odkrycia doszło w Kożuchowie. Laptopy, które szkoła wypożyczyła uczniom do nauki zdalnej, zostały znalezione w lombardzie.

Nauka zdalna wiąże się z potrzebą korzystania przez uczniów w domu z komputerów. Jednak nie wszystkie dzieci w Polsce mają w domu komputer.

Dlatego niektóre szkoły postanowiły pomóc dzieciom, wypożyczając im na okres nauki zdalnej komputery. Tak też było w Kożuchowie (woj. lubuskie), gdzie dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 1 wypożyczyła uczniom laptopy.

Jednak jak się okazało rodzice niektórych dzieci postanowili wykorzystać sytuację do niezbyt moralnych i legalnych działań. Jak informuje portal Money.pl laptopy wypożyczone przez szkołę zostały znalezione… w lombardzie.

Sprawa wyszła na jaw, bo dyrekcja zwróciła uwagę, że niektóre z dzieci – mimo wypożyczonego sprzętu – nie pojawiają się na e-lekcjach. Najpierw była to jedna uczennica – szkoła myślała, że dziecko nie potrafi się logować i zaoferowała pomoc.

Szybko wyszło na jaw, że laptopa nie ma w domu uczennicy. O sprawie poinformowano policję.

Funkcjonariusze postanowili poszukać sprzętu i udali się m.in. do lombardu. Ku swojemu zaskoczeniu konkretnego laptopa tam nie znaleziono… znaleziono za to dwa inne komputery oznaczone szkolną numeracją.

„W pracy w szkole bywają takie momenty, że człowiek czuje rozczarowanie i bezsilność. Właśnie takie uczucia od wczoraj mi towarzyszą. Jako szkoła bardzo cieszymy się, że mogliśmy pomóc ponad 40 rodzinom w zdalnym nauczaniu, wypożyczając laptopy dla uczniów naszej szkoły. Wczoraj niestety okazało się, że dwa szkolne laptopy zostały odnalezione przez policję w kożuchowskim lombardzie, a jeden wciąż jest poszukiwany. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby nie tylko nie pomóc dziecku w nauce, ale jeszcze utrudniać mu edukację, zabierając sprzęt, który taką naukę umożliwia? Brak słów” – napisał dyrektor szkoły Arkadiusz Sidor na Facebooku.

Policji w końcu udało się odzyskać wszystkie laptopy należące do szkoły. Jedna z matek już usłyszała zarzuty.

Kobiecie grozi 8 lat więzienia.

Źródło: Portal Samorządowy / Money.pl

4 KOMENTARZE

  1. Ale, że co, że 500 to za mało? :)) Dobrze, że ma tylko to jedno dziecko, c’nie?

    Przypomnę, że niejaki Tusk obiecał wszystkim uczniom laptopy. Wyobrażacie sobie jak by były zarobione te ląbardy na tych wszystkich lorbasach? Mogliby od razu się pakować i nach Telaviv!

  2. Wszystko ok, tylko nie rozumiem skąd te rozczarowanie? Lata demonkracji nie nauczyły jej, że każdy socjal demoralizuje i ma wypaczenia?

  3. Ty ( ˇ෴ˇ ) jesteś rąbnięty, czy rombnięty?
    W lombardzie, czy w ląbardzie starał się twój tatuś zastawić cię w koszerną sobotę?

Comments are closed.