Nie ma takiego gromadzenia się. Nie zjesz hot-doga Orlenu przy stoliku na zewnątrz. Warzecha: „Żyjemy w świecie skrzyżowanych Mrożka i Monty Pythona”

Stoliki na zewnątrz odgrodzone taśmą na stacji Orlen przy A4/Fot. Twitter Łukasz Warzecha
Stoliki na zewnątrz odgrodzone taśmą na stacji Orlen przy A4/Fot. Twitter Łukasz Warzecha

Publicysta Łukasz Warzecha opisał swoje pandemiczne doświadczenia ze stacją Orlenu. „My naprawdę żyjemy w świecie skrzyżowanych Mrożka i Monty Pythona. A te rządowe buce klepią te dyrdymały z ekranu z pełną powagą” – skwitował.

Dziennikarz postanowił skorzystać ze stacji Orlen przy autostradzie A4. Gastronomia jest wciąż przez rząd trzymana w zamknięciu, także ta w Miejscach Obsługi Podróżnych (MOP). Chciał więc usiąść z hot-dogiem na wynos przy pustym stoliku na zewnątrz.

„Zatrzymałem się na tej samej stacji Orlenu przy A4, gdzie miałem postój w listopadzie. Kupiłem hot-doga, przeszedłem przez taśmę, usiadłem przy stoliku na zewnątrz (taśma pewnie ta sama co 4 miesiące temu)” – relacjonował.

„Przypominam, że władzuchna nie pozwoliła otworzyć nawet gastronomii na MOP-ach. Zdążyłem zjeść 2/3 hot-doga, podchodzi ochroniarz. Żeby wyjść. Pytam: dlaczego?
– Bo jest COVID i ze względu na gromadzenie się ludzi.
– A widzi pan tu kogoś zgromadzonego? Bo na razie to pan się obok mnie zgromadził – powiadam (oczywiście zamknięty placyk to najbardziej puste miejsce na całej stacji). W tym momencie podjeżdża autem drugi ochroniarz.
– Panie, bardzo proszę, niech pan stąd wyjdzie. Ja mam zmianę do 17.30, jak pan nie wyjdzie, to będzie trzeba policję wezwać i znowu będzie cały kołowrót.
– A to tu już policja przyjeżdżała, bo ktoś tu siedział? – pytam.
– A jak. Niech pan wyjdzie, my będziemy mieć spokój, pan będzie miał spokój…” – przytoczył rozmowę dziennikarz.

„Akurat skończyłem jeść, więc się zebrałem. Ale jeszcze mówię:
– Ale wiecie panowie, że to idiotyzm?
– Panie, a bo to jeden? Zgłupieli z tym COVID-em kompletnie. Przecież to jest chory kraj! Dziękujemy bardzo, dobrego dnia” – dodał.

„Wspomniana stacja i placyk ze stolikami. Teraz już będę pamiętał, żeby więcej nie korzystać. Oczywiście @PKN_ORLEN” – napisał Warzecha, dodając zdjęcie pustego placu ze stolikami za taśmą.

Źródło: Twitter

17 KOMENTARZE

  1. …dziwne że osoby które posiadają rozum spożywają parówki ? ….jak ktoś jedzie w delegacje może sobie zrobić swoje jedzenie np porządne bułki z masłem+wedlina+ser

  2. Warszawa godz ok 1 30 noc puste ulice czasami jakies auto przejedzie idę po chodniku dokąd tylko siega wzrok nikogo , jedzie radiowóz zatrzymuje sie – załóż pan maseczkę – ale tu nikogo nie ma kogo mam niby zarazić pytanie – odpowiedź no tak ale przepisy ,ludzie będą dzwonić – udałem ze zakładam pojechali .Wszyscy wiedzą ze to głupota te e szmaty ,to wszystko to tylko tresura

  3. Tak jak już ktoś powiedział: trzeba byc masochistą, żeby korzystać z usług Orlenu.
    To oczko w głowie PiS, złota żyła, studnia bez dna : najtańsza PB 95- 5.14
    Cena z podrzędnego Ursusa , stacja Orlen ul.Orląt Lwowskich.

  4. redaktor Łukasz Warzecha wykazuje się zdrowym rozsądkiem – gdybyż zdołał scedować trochę na swojego kumpla, Ziemkiewicza – by ten się przestał upodlać w różnych żydo-wizjach

  5. A mnie dzisiaj jakiś zamaskowany gostek (nie przedstawił się ani nie pokazał żadnej legitymacji) wyprosił ze sklepu Media Expert z powodu braku maski, mimo okazania zaświadczenia lekarskiego. Uzasadnienie: jak nie ubiorę maski albo nie wyjdę, to on dostanie mandat.

  6. Moi drodzy to pan pikuś. Za niedługo o spuszczenie gazów jelitowych na świeżym powietrzu i w dużej odległości od innych będziemy musieli pisać podanie ….

  7. A co ma Orlen z tym wspólnego? Myślisz, że na CircleKu jest inaczej? Mam pod nosem i widzę na co dzień. To nie wina orlena, tylko tych baranów rządzących baranami.

  8. Jakby każdy tak usiadł jak pan dziennikarz to był by przy tym stoliku tłok 37 milionów Polaków, a to już było by zgromadzenie (narodowe)

Comments are closed.