Nowa Normalność. Linie lotnicze rozpoczynają testy „cyfrowego paszportu szczepień”

Samolot oraz "paszport zdrowia COVID-19" - zdjęcie ilustracyjne. / foto: piqsels/Facebook: EPIXPERT (kolaż)

Czy już niedługo niezaszczepieni utracą prawo do podróży samolotami, a przynajmniej będzie im to skutecznie utrudniane? Okazuje się, że Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) już od kilku miesięcy pracuje nad nowym systemem „Travel Pass”.

Zawieszenie podróży lotniczych lub konieczność podróżowania z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa to rzeczywistość, z którą mieliśmy do czynienia w 2020 roku. Przez rządowe wymagania wiele branż lotniczych rok 2020 spisuje na straty, a przynajmniej na niewielkie zyski.

W związku z tym, a oficjalnie w celu „zapewnienia możliwości bezpiecznej podróży pasażerom”, IATA kilka miesięcy temu rozpoczęła pracę nad aplikacją „Travel Pass”. Jej testy mają rozpocząć się już marcu.

Na czym będzie polegało działanie aplikacji?

Aplikacja w praktyce będzie najpewniej kompatybilna z już istniejącymi aplikacji poszczególnych linii lotniczych, a ma pokazywać dane dotyczące zdrowia osoby, która podróżuje samolotem.

Aplikacja będzie czymś w rodzaju „cyfrowego paszportu szczepień”, który będzie przedstawiał informacje o tym, czy dana osoba jest zaszczepiona. Zgromadzone zostaną także m.in. dane dotyczące ostatnich wyników testów na koronawirusa.

Testy aplikacji

Testy aplikacji rozpoczną się już w marcu 2021 roku, pierwszym przewoźnikiem, który wypróbuje aplikację będzie Copa Airlines. Jednak już teraz wiadomo, że do akcji dołączą inne linie lotnicze, w tym tak popularne jak Etihad Airways, Emirates Airlines i Qatar Airways.

Ostatecznie zainteresowanymi wprowadzeniem aplikacji ma być w sumie kilkadziesiąt linii lotniczych. Jako drugie do testowania aplikacji przystąpią nowozelandzkie linie lotnicze Air New Zealand.

Po ponownym otwarciu granic podróże będą wyglądać zupełnie inaczej, a dane zdrowotne podróżnych będą musiały zostać zweryfikowane podczas odprawy. Dzięki temu klienci będą mieli pewność, że spełniają wszystkie wymagania dotyczące podróży do różnych krajów na całym świecie, jeszcze zanim dotrą na lotnisko – mówi Jennifer Sepull, dyrektor ds. cyfrowych w Air New Zealand.

Bez porozumienia

Pomysł zastosowania aplikacji, która będzie czymś w rodzaju „cyfrowego paszportu szczepień”, a więc czegoś, co jeszcze niedawno było w kategorii teorii spiskowych, budzi coraz większe zainteresowanie.

Brak jednak w tym zakresie globalnego porozumienia, głównie dlatego, że wiele linii lotniczych chce zastosować własne rozwiązania w tym zakresie. Z kolei inni krytycznie patrzą na taki pomysł i szukają innych pomysłów na możliwość funkcjonowania.

Kwestią sporną jest także to, kto miałby odpowiadać za stworzenie takiej aplikacji. Głównym kandydatem jest obecnie rozwiązanie „CommonPass”, stworzone przez szwajcarską organizację The Commons Project we współpracy ze Światowym Forum Ekonomicznym.

8 KOMENTARZE

    • Kto zrobi aplikację to małe piwo, pytanie jakie szczepionki zostaną uznane za paszport… prawdopodobnie tylko pfizera…

  1. Po tym zdaniu. Poznaję, skąd bierzecie kasę na funkcjonowanie.
    „Kwestią sporną jest także to, kto miałby odpowiadać za stworzenie takiej aplikacji. Głównym kandydatem jest obecnie rozwiązanie „CommonPass”, stworzone przez szwajcarską organizację The Commons Project we współpracy ze Światowym Forum Ekonomicznym.”

    Muszę Was pożegnać.
    NIC Was nie różni od onetu.

    • Spadaj TROLLU rządowy albo lewicowy. Przecież on podaje te artykuły jako satyrę na lewaków. Po prostu podaje to w ich formie a wy sami macie macie mysleć co o tych gównach przeciąganych przez lewaków sądzić.

  2. Józio Bidon żąda od Rosji zwrotu Krymu dla banderowców. Może okazać się, że za chwilę nie będzie komu, czym i dokąd latać.

  3. Dobry haker to przełamie.A lipne wyszczepy wkrótce będzie sie dało załatwić na lewo. Kochani!Daliśmy sobie radę z Niemiecka okupacją, ze stalinizmem i socjalizmem..to damy sobie też radę z NWOwskimi unijnymi głąbami.

Comments are closed.