PiS traci władzę, Konfederacja zyskuje posłów. Opozycja przejmie stery? [NAJNOWSZY SONDAŻ]

Kaczyński, Budka, Czarzasty i Korwin-Mikke.
Sondaż poparcia partii politycznych. Na zdjęciu jej liderzy. (Fot. PAP/kolaż)

Najnowszy sondaż wskazuje, że PiS nie ma już szans na utrzymanie władzy. Czy totalna opozycja stworzy koalicję?

Bliski PiS tygodnik „Do Rzeczy” opublikował nowy sondaż pracowni Estymator. Badanie zwiastuje wielką koalicję opozycji.

W badaniu PiS uzyskało nienaturalnie wysoki w ostatnich tygodniach wynik 37,6 proc. Ale nawet taki wynik przekłada się na 212 posłów (spadek o 23), czyli o 19 poniżej większości sejmowej.

Drugie miejsce zajmuje Koalicja Obywatelska z wynikiem 19,2 proc. To spadek wobec poprzedniego badania tej pracowni o 2,3 pkt proc., co przekłada się na 90 mandatów (-44).

Trzecie miejsce dostała Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 17,1 proc. (+1 pkt proc.). To daje 82 mandaty poselskie.

Lewica dostała 11,4 proc. (+1,7 pkt proc.). To dałoby temu ugrupowaniu 46 mandaty (o trzy mniej niż obecnie).

Konfederacja zdobyła 6,9 proc. (-0,2 pkt proc.). To przełożyłoby się na 17 mandatów (+6).

PSL zdobyło zaledwie 5,5 proc. Partia miałaby z takim wynikiem tylko 12 mandatów, czyli o aż 18 mniej niż obecnie).

Przy takim rozłożeniu głosów KO, Hołownia, Lewica i PSL mają większość w Sejmie.

Źródło: Do Rzeczy

25 KOMENTARZE

  1. Rozumny człowiek pojmuje, że wszystkie te partie polityczne mają swój żelazny elektorat, za wyjątkiem Konfederacji. Konfederacja stworzona przez „służby”, robi za wentyl bezpieczeństwa dla pacyfikowania buntowniczych nastrojów społecznych, taki „dobry policjant”. Zatem na Konfederację głosują albo zadaniowani konfidenci, albo naiwni patrioci, albo durnie wierzący w bajki o niskich podatkach bez cięcia wydatków. Tak czy inaczej z Konfederacji plankton był i będzie.

    • A na kogo głosują niekonfidenci, nienaiwni patrioci, albo inteligentni ludzie niewierzący w bajki o niskich podatkach?

    • A ja się sama zazadaniowałam i wiem, że mam czyste sumienie i wcale się nie wstydzę. Z bandą czworga, pięciorga, sześciorga mi nie pod drodze. Jestem stary solidarnościowiec i swojej misji nie skończyłam chociaż wielu ją już dawno pogrzebało bez wstydu.

    • Przez służby? Co masz na myśli? Aa, no, zawsze przez jakieś służby, ale chyba nie przez polskie. Masz na to jakieś dowody?

    • też miałem nadzieję na konfederacje, jestem jak to mówicie tu, wolnościowcem. ale chyba wolę biedronia, taka sama wolność, a może większa. ale bez tej waszej obłudy.

  2. Co to za sondaże, że wahania są na poziome 7%? PIS raz ma 30% raz 37% w krótkim czasie.
    Polacy powinni wywalić wszystkich pomazańców okrągłym stołem. Nic się nie zmieni, a nawet dewastacja Polski się pogłębi jeśli wreszcie nie damy odporu postkomunistom, także tym chowającym się za plecami Hołowni.

  3. Najważniejsze by w nowych wyborach było ponad 15 posłów Konfederacji w sejmie, aby mieć więcej czasu w dyskusjach na mównicy sejmowej, więcej miejsc w komisjach, aby patrzyć skuteczniej władzy na ręce i walczyć a każdym przejawem lewactwa w życiu publicznym.

    • Ale wiesz, że wówczas będzie rządziło lewactwo spod flag LGBT? Że będzie aborcja na życzenie? Że zlikwidują 1 marca jako Dzień Żołnierzy Wyklętych? I czy warto dla kilku dodatkowych posłów konfederacji? Nie warto…

    • Może was to zdziwi (późno już było), ale ja nie jestem za LGBT, to znaczy za tą walką. Ja wolę po cichu. Aborcja to też zło, po to są prezerwatywy.

  4. Sondazownie są częścią zdeprawowanej 3 RP. Nigdy im nie wierzę, zawsze partie lewicowe są w niej wyżej, konfederacja czy antysystem zawsze zanizana, ponieważ szkodzi cwaniaczkom z popisu. Sondaże są do wywalenia do śmietnika, bezużyteczne jak cała Magdalenka. Polacy zmieniamy nasz kraj w republikę wolnych ludzi!

  5. Właśnie tak. Im gorzej tym więcej bohaterów. Tym nowoodkrytym przyznają specjalne renty, dodatki. O tych wsadzonych w ciemną dziurę niepamięci, nikt nie wspomni. Większość z nich jest już świętej pamięci – jak chociażby Mirosław Krupiński – w stanie wojennym był osobą nr 1 opozycji. Napisał wiele wspomnień, zamieszczał wiele trafnych ocen. Pisał wspaniałe poezje. Wszystko nieznane. On się nie dał kupić.

  6. „Zaułki zbrodni” Mirosława Krupińskiego – zapis stanu wojennego oczami przewodniczącego ogólnokrajowego strajku Soldarności ja sama wydałam – w ilości zaledwie 200 egzemplarzy. Trafiły do wielu bibliotek uniwersyteckich, do IPNu, do Stoczni Gdańskiej. Kiedy zmarł nikt nie raczył wspomnieć. Pisałam o tym fakcie do kilku witryn internetowych m.in. do WP. Bez echa. Jedyne wspomnienia zamieściła Wirtualna Polonia i lokalna Debata olsztyńska.

  7. Dlaczego tyle piszę? Bo Mirosław Krupiński pasował do Konfederacji. Był zdrowo myślącym, odważnym człowiekiem. Nie chciał się układać z Frasyniukiem czy bolkiem. Krytykował konszachty magdalenkowe i zdrajców polskich interesów. Zgrzeszył niezależnością i inteligencją. Pozostał nieznany chociaż narażał życie – trzykrotna próba wysłania go w zaświaty. Dziwna śmierć na drugim krańcu świata. Niewydane książki, nieznana twórczość, zapomniana historia najnowsza. Peerel nadal w mocy.

Comments are closed.