Szokujący sondaż znad Sekwany. Aż 70 procent Francuzów obawia się islamolewicy

Meczet, modły muzułmanów. Zdjęcie ilustr. Foto: PAP
Meczet, modły muzułmanów. Zdjęcie ilustr. Foto: PAP

Aż 69% Francuzów twierdzi, że istnieje problem z ideologią islamolewicowości w tym kraju. Z obawy o oskarżenia o rasizm Francuzi boją się krytykować radykalnych muzułmanów.

Firma badania opinii publicznej Odoxa-Backbone przeprowadziła sondaż, z którego wynika, że we Francji istnieję poważny problem związany z radykalną lewica i islamem. Tak uważa aż 69 procent Francuzów.

Badania wskazują na to, iż z obawy przed oskarżeniami o islamofobię i rasizm nie są podejmowane stanowcze działania przeciwko muzułmańskim ekstremistom. Pod wpływem skrajnej lewicy Francuzi obawiają się, że kroki wymierzone w muzułmańskich ekstremistów odbierane są jako atak na całą społeczność muzułmańską.

Jak donosi FranceInfo aż 82 procent wyborców Marine Le Pen uważa, że problemem jest „islamolewica”. Podobne zdanie mają centroprawicowi Republikanie i co zaskakujące aż 80 procent zwolenników Macrona i jego ruchu LREM.
Wśród skrajnie lewicowych zwolenników France Insoumise 46 procent zgodziło się, z twierdzeniem, że islamolewicowość jest problemem, i aż 63 procent popierających Partię Socjalistyczną.

Rząd prezydenta Emmanuela Macrona zapowiedział, że będzie badał islamolewicowość na uczelniach, które jak wszędzie na świecie są rozsadnikiem skrajnych ideologii. To wywołało potępienie ze strony skrajnej lewicy. Maagazyn Jacobin nazwał dochodzenia „polowaniem na czarownice”.

Islamolewica jest poniekąd francuskim odpowiednikiem amerykańskiego ruchu lewackiego i rasistowskiego Black Lives Matters. Mechanizm w obydwu przypadkach jest ten sam. Skrajna lewica popiera radykalne ruchy nawet i z innych obszarów kulturowych. Francuskich lewaków łączy z islamskimi ekstremistami nienawiść do tradycyjnej kultury Zachodu.

Po zabójstwie nauczyciela Samuela Paty’ego w październiku ubiegłego roku, kiedy to czeczeński islamista obciął mu głowę, rząd Macrona podjął kroki w walce z politycznym islamem i tym, co określane jest „islamskim separatyzmem”. Chodzi o skrajnych islamistów, którzy dążą do zbudowania swego własnego kalifatu niezależnego od Republiki Francuskiej.

5 KOMENTARZE

  1. No trochę już za późno – mają 20% muzułmanów na własne życzenie – wiele im te obawy już nie pomogą…

    • Dlatego trzeba głosować na Konfę, bo też to gwarantują plus wolność gospodarcza, a Kaczyński to socjalizm.

Comments are closed.