Hiszpania wydała w czasie pandemii 40 miliardów euro na utrzymanie miejsc pracy i ma 4 miliony bezrobotnych

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez oskarżany jest przez obywatelski ruch Qveremos o sekciarstwo, sekciarstwo i działania "przeciwko życiu, wolności, prawdzie i instytucjom państwowym". Zdjęcie: EPA/CHEMA MOYA Dostawca: PAP/EPA.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez Zdjęcie: EPA/CHEMA MOYA Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

Hiszpania po raz pierwszy od pięciu lat przekroczyła próg 4 milionów osób na bezrobociu. Tymczasem od początku pandemii Madryt wydał około 40 miliardów euro na finansowanie planów częściowego bezrobocia i pomocy dla osób samozatrudnionych.

Hiszpańska gospodarka coraz bardziej pogrąża się w kryzysie. Według danych opublikowanych we wtorek 2 marca przez Ministerstwo Pracy, Hiszpania przekroczyła próg czterech milionów osób poszukujących pracy w lutym. To pierwszy raz od 2016 r.

Według ministerstwa wzrost bezrobocia wynika z „surowych restrykcji nałożonych na walkę z trzecią falą pandemii”. Pod koniec lutego urzędy pracy zarejestrowały 4 008 789 osób bez pracy. To o prawie 45 000 więcej niż w styczniu.

REKLAMA

Pracę straciło najwięcej osób z sektora usług. Zwłaszcza pracowników barów i restauracji. Były zamknięte lub działały w ograniczonym zakresie ze względu na wprowadzane w regionach godziny policyjne.

Według szefa lewicowego rządu Pedro Sancheza od początku pandemii Hiszpania wydało około 40 miliardów euro na finansowanie planów utrzymania miejsc pracy. Oznacza to sporą porażkę socjalisty. Hiszpania odnotowała w 2020 roku spadek produktu krajowego brutto (PKB) o 11%. To jeden z najgorszych wyników strefy euro. Tłumaczy go poważny udział w PKB sektora turystyki.

Źródło: AFP/ France Info

REKLAMA