Wodecki ukrywał to do samego końca. Po śmierci ktoś zdradził jego tajemnice

Zbigniew Wodecki
Zbigniew Wodecki/ Fot.Instagram

Zbigniew Wodecki i Ewa Demarczyk przyjaźnili się wiele lat. Jednak zmarła w sierpniu 2020 roku artystka nie pojawiła się na pogrzebie muzyka. Jaka tajemnica towarzyszyła tej relacji?

Zbigniew Wodecki to niezaprzeczalnie jeden z najwybitniejszych polskich muzyków. Mężczyzna po śmierci pozostawił wielki żal w sercach swoich słuchaczy. Jak się okazuje, wyjątkowy był nie tylko na scenie, lecz także w życiu prywatnym.

W ostatnim wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, partner zmarłej Ewy Demarczyk zdradził, że Zbyszek przez lata, w których Ewa zrezygnowała z życia publicznego i można powiedzieć, ukrywała się przed mediami i światem, cały czas potajemnie miał z nią kontakt. Muzyk jednak zawsze w rozmowie z dziennikarzami zaprzeczał jakoby wiedział co dzieje się u „dawnej” przyjaciółki.

„Śmiała się, gdy przeczytała rozmowę ze Zbyszkiem Wodeckim, w której pytany, co dzieje się z Ewą Demarczyk odpowiedział, że nie ma pojęcia, bo dawno jej nie widział. Wtedy zadzwoniliśmy do niego i przypomnieliśmy, że tydzień wcześniej jedliśmy razem obiad. ‚Tak, ale wiecie dobrze, że gdybym to powiedział, nie daliby żyć i mnie, i wam’ – powiedział z uśmiechem Zbyszek. Przyjaciele szanowali jej wolę, że o sprawach prywatnych nie chce publicznie mówić i nikt z nich nie udzielał na ten temat informacji” – wspominał Paweł Rynkiewicz.

Ewa jednak nie pojawiła się na pogrzebie Zbyszka. Jednak jak podkreślił jej partner, kierowała się dobrem przyjaciela a nie swoim.

„Była to z pewnością jedna z trudniejszych decyzji (…). To był dzień poświęcony Zbyszkowi i to on powinien być w skupieniu odprowadzony w ostatniej drodze. Znamy realia mediów. Pojawienie się publiczne Ewy mogłoby spowodować niezręczną sytuację, niezdrową sensację. Nie chciała tego zrobić Zbyszkowi. W skupieniu obejrzała całą ceremonię w telewizji. Później zapaliła znicz na jego grobie i pożegnała się z nim w samotności, bez fleszy” – wyznał Rynkiewicz.

Spodziewaliście się, że tych dwoje do ostatnich dni pielęgnowało swoją przyjaźń?

2 KOMENTARZE

  1. Bywa tak, że na kilka miesięcy przed śmiercią nie masz siły kontaktować się z ukochaną osobą.
    Wtedy to jest tragedia. Dla obojga,.

Comments are closed.