Pekin chce kontrolować kandydatów w wyborach do rady Hongkongu

Reinterpretacja flagi Gadsdena i hasło wolnościowców w obronie Hongkongu Źródło: Tumblr
Reinterpretacja flagi Gadsdena i hasło wolnościowców w obronie Hongkongu Źródło: Tumblr

Pekin nałoży silniejszą kontrolę kandydatów do lokalnych władz Hongkongu. W parlamencie chińskim będzie przegłosowana reforma systemu wyborczego tej byłej kolonii brytyjskiej. Chodzi tu przede wszystkim o marginalizacją kandydatów prodemokratycznej opozycji.

Chińskie Zgromadzenie Ludowe obraduje od 5 marca na dorocznej sesji plenarnej. „Reforma” systemu wyborczego w Hongkongu jest jednym z istotnych punktów obrad. Jeszcze w 2020 roku Pekin narzucił na autonomicznym terytorium tzw. ustawę o bezpieczeństwie narodowym. Ta poważnie ograniczyła wolności polityczne w reakcji na demonstracje demokratyczne.

Obecne zmiany dotyczą akceptacji startujących w wyborach kandydatów do Rady Legislacyjnej (Legco) Hongkongu przez komitet wyborczy, który będzie podporządkowany reżimowi komunistycznemu w Pekinie. Bez zgody tego organu, żaden kandydat nie będzie mógł kandydować.

Pekin chce mieć kandydatów z certyfikatem „patriotów”. Rada Legislacyjna składa się obecnie z 70 deputowanych, z których połowę wybiera się w demokratycznych wyborach, a drugą połowę z pro-pekińskiego komitetu wyborczego. Teraz ta równowaga zostanie złamana.

Wybory lokalnego parlamentu w Hongkongu zaplanowano na wrzesień. Pekin już jednak ogłosił, że w regionie mają przewodzić „patrioci”, co w jego terminologii oznacza polityków nastawionych pro-komunistycznie.

Źródło: AFP/ France Info