To koniec branży ślubnej? Pary przekładają ceremonie, a przedsiębiorcy są na skraju bankructwa

Co dalej ze ślubami i weselami?/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Co dalej ze ślubami i weselami?/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Czy nadciąga koniec branży ślubnej? Money.pl donosi, że pary przekładają swoje ceremonie na rok 2022, a to oznacza, że przedsiębiorcy, którzy są na skraju bankructwa, mogą nie doczekać „lepszych czasów”.

Rządowy lockdown, wprowadzony pod pretekstem mniemanej pandemii, dobija branżę ślubną i wszelkie powiązane z nią działalności.Mowa tu m.in. o zespołach muzycznych, DJ-ach, cateringu, kelnerach, dekoratorach, fotografach i prowadzących kursy tańca.

Przedsiębiorcy donoszą natomiast, że rok 2021 nie będzie dla branży weselnej lepszy, nawet jeśli rząd zdecyduje się na poluzowanie koronarestrykcji. Pary mają dość niepewności, która towarzyszyła im w 2020 roku, kiedy rząd z tygodnia na tydzień zmniejszał limity gości czy całkowicie zakazywał organizacji imprez rodzinnych.

Ludzkie dramaty

Wiele osób już dziś przeniosło imprezy zaplanowane na czerwiec czy lipiec 2021 r. na przyszły rok.

Dobrze by nam zrobiło to zapowiadane otwarcie, ale na razie tego nie widzę. Większość par śluby z kwietnia, maja i czerwca przełożyła swoje uroczystości na 2022 r. Nas to specjalnie nie dziwi, bo nawet jak rząd pozwoli na wesela, to z limitami poniżej 50 osób – mówiła money.pl Jolanta Kowal z firmy Eventchair.

– Poza tym to się zawsze może zmienić, i to z tygodnia na tydzień. A powtórki z zeszłego roku sobie nie wyobrażam. To była tragedia – dodała. Państwo młodzi dowiadywali się na tydzień przed ślubem, że muszą zredukować listę swoich gości ze 100 osób do 50. To były prawdziwe dramaty.

– To jednak jeszcze nic. To przecież kwestia nie tylko pieniędzy, ale też tego, jak i komu przekazać informację, że jest mniej ważny i odwołać zaproszenie. Nikt czegoś takiego nie chce przeżywać, a znów może – podkreślała w rozmowie z money.pl.

Zapowiedzi Niedzielskiego

Nadziei nie rozbudzają też zapowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który już teraz mówi o tym, że wesela – jeśli wrócą – to z limitami, które będą uzależnione od covidowych statystyk.

– Jeśli po świętach będziemy mieć apogeum zakażeń za sobą, będziemy wznawiać działania wszystkich zamkniętych sektorów – powiedział, odpowiadając na pytanie o powrót wesel.

Źródło: money.pl

6 KOMENTARZE

  1. Jak ktoś ma kasiorę, może załadować nawet 200 zaproszonych gości weselnych do Jumbo Jeta i zrobić wesele w kraju, gdzie rządzą normalni ludzie. Tylko co mają zrobić zwykli młodzi Polacy? Widać, że rząd z nas drwi i takimi balonami próbnymi testuje wytrzymałość. Na razie nie wybuchamy to dalej tak będzie. I się nigdy nie skończy, co zresztą zapowiedział sam krzywousty.

  2. No przeciez o to chodzi. Slub to symbol. Malzenstwo to dzieci – wlasne, nie z adopcji. A nikt normalny w plandemii tego nie chce. Do tego pewnie beda musialy uczeszczac na zajecia QWERTY i brac udzial w warsztatach ze zmiany plci na jedna z 666+, oraz donoszenia na rodzicow. Depopulacja bez kosztownej utylizacji. Ale juz za chwileczke, juz za momencik, byc moze, ewentualnie, zluzuja restrykcje. Robmy swoje ;)

  3. Mam nadzieję, ze po pandemii polskie wesela będą wyglądały inaczej niż teraz. Bo teraz to jest wielka impreza na zasadzie – zastaw się a postaw się – gdzie małżonkowie jeszcze nie mają mieszkania czy samochodu, ale ma wesele wydają 30 czy 50k. Sama impreza jest dość drętwa, a różne firemki dodają do niej koszmarki i zupełnie wiejskie zabawy.

    • Moja kuzynka wydała 30 koła na wesele, ale zebrała 50. Więc nie pieprz takich głupot. To polska tradycja, żeby każdy wrócił do domu zadowolony.
      Dodatkowo ja uwielbiałem stare wiejskie, prawdziwe wesela. A jak ktoś jest drętwy jak Ty, co się nie umie bawić, wypić, pogadać ze znajomymi, których nie widziało się od lat – a tu nadarza się okazja – to już jego problem.

  4. jeszcze trochę a nie będzie wcale wesel i ślubów , bo gdzie ci młodzi ludzie mają się poznać , wszystko pozamykane ( dyskoteki , kluby , a nawet szkoły )

Comments are closed.