„Postępowy” apel z okazji 8 marca o wykluczanie z wyborów „seksistów”

Usta kobiety. Foto: pexels
Usta kobiety. Foto: pexels

Kilka lat temu w czasie kampanii wyborczej w USA, pod adresem Donalda Trumpa padły oskarżenia o seksistowskie wypowiedzi. Jeszcze trochę i po takim oskarżeniu będzie obowiązywał zakaz kandydowania w wyborach.

Nie chodzi bynajmniej o skazujące wyroki sądu, które przecież i tak uniemożliwiają kandydowania. Wystarczą podejrzenia. We Francji 150 znanych osobistości podpisało apel do partii politycznych o wykluczanie ze swoich list wszystkich kandydatów, którzy znaleźli się w orbicie podejrzeń ruchu MeToo.

Pod otwartym listem podpisali się politycy, celebryci i aktywiści organizacji pozarządowych. Chodzi już o najbliższe wybory regionalne. Apel mówiący o tym, że „nadszedł czas, aby partie polityczne wzięły na siebie odpowiedzialność”, pojawił się już na fali mody na MeToo w 2019 roku.

Teraz wezwano do potępienia „dyskryminacji ze względu na płeć i przemocy seksualnej” ponownie. List w tej sprawie opublikowano przy okazji 8 marca. „Dzień po dniu ukazują się wiadomości o ofiarach przemocy seksualnej”, dlatego zdaniem sygnatariuszy nadszedł czas, by partie polityczne wykluczyły wszystkich podejrzanych ze swoich list.

Chodzi o przewidziane na czerwiec wybory departamentalne i regionalne. Pod listem podpisali się deputowani i radni lewicy. Zachęca się w nim, by „ofiary przemocy” dawały „świadectwa”, które pozwolą eliminować „seksistów”.

Przypomnijmy, że nie chodzi tu o kandydatów skazanych przez jakieś sądy. To raczej rodzaj jakiegoś „trybunału ludowego”, który będzie opiniował czystość „seksualną” polityków. Tylko czekać, aż pomysł spodoba się w innych krajach.

Postuluje się dodatkowo tworzenie w Internecie stron z miejscami na donosy i „opiniowanie” kandydatów w każdym departamencie i regionie. Na razie jeszcze decyzję o wykreślaniu takich podejrzanych kandydatów pozostawia się samym partiom.

„8 marca to międzynarodowy dzień walki o prawa kobiet. Z tej okazji wzywamy każdą ofiarę lub świadka, każdego z osobna, do rzucenia wyzwania kandydatom w wyborach departamentalnych i regionalnych oraz partiom politycznym, by te zaangażowały się w zwalczanie wszelkiej przemocy wobec kobiet” – czytamy w apelu.

Źródło: France Info

5 KOMENTARZE

  1. Takie piękne usta mógłbym całować.
    A tak poważnie: przecież każdy wie, że nie ma żadnej przemocy seksualnej – i co najważniejsze – kobiety przy tych lewackich prawach wzięły sobie do swoich makówek, że to prawda, że to nie one gnębią facetów, tylko je gnębią.

  2. No ten tego – a partia o nazwie „Białe heteroseksualne świnie” – to niby kogo ma wystawić do wyborów – czarne lesbijki ???

Comments are closed.