Resort Szumowskiego wydał niemal 5 mln zł na maseczki z Chin. Teraz przeterminowane leżą w magazynie

Maseczki Źródlo: Pixabay
Maseczki Źródlo: Pixabay

Podczas „pierwszej fali” rząd kupił maseczki z Chin, które – jak się okazało – nie spełniają odpowiednich norm, by służyć medykom. Państwowe instytucje nie chcą jednak odpowiadać na pytania o los tysięcy maseczek za niemal 5 mln zł.

W kwietniu 2020 roku Ministerstwo Zdrowia pod wodzą Łukasza Szumowskiego oraz KGHM zakupiły w Chinach tysiące maseczek. Miały one trafić do personelu medycznego. Jak się jednak później okazało, nie posłużą mu, ponieważ nie spełniają odpowiednich norm.

Maseczki trafiły zatem do Agencji Rezerw Materiałowych (obecnie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych). Stamtąd jednak nie zostały nikomu wydane.

– Kancelaria Premiera odpowiadała, że nie wie, co się z nimi stało, a Agencja zasłania się niejawnością zakupów. Nie mamy merytorycznej kontynuacji w sprawie maseczek z Chin. Jak o nie pytaliśmy, to zasłaniali się klauzulą poufności – podkreślał w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Witold Zembaczyński z KO. Polityk pytał bowiem o los maseczek w interpelacji.

Do sprawy nie chciała się odnieść Agencja Rezerw Strategicznych. – Nie komentujemy tych kwestii – odpowiedział „Rzeczpospolitej” Krzysztof Bielak z RARS. Odpowiedzi nie udziela także prokuratura, która zabezpieczyła część sprzętu na potrzeby postępowania.

– Mając na względzie dobro prowadzonego postępowania, nie informujemy o poczynionych ustaleniach, jak również szczegółach śledztwa – odparła dopytywana przez dziennik prokuratura.

Za tysiące maseczek, które nie spełniają odpowiednich norm, zapłacono 4,86 mln zł. Co więcej, maseczki się „przeterminowały”. Mimo że nie nadają się dla medyków, maseczki mogłyby posłużyć do innych celów.

W ubiegłym tygodniu na Warmię i Mazury oraz Pomorze – czyli do regionów z największą liczbą pozytywnych wyników testów na koronawirusa – trafiły maseczki, które miały być bezpłatnie rozdawane mieszkańcom.

Z doniesień „Gazety Wyborczej” wynika jednak, że były one przeterminowane. W lutym skończył się im bowiem półroczny termin przydatności.

RARS zapewnia jednak że maseczki są wciąż dobre do użytku. Zdaniem Agencji producent miał na początku tylko czasowy certyfikat, który później przedłużono. Nie zmieniono jednak daty na opakowaniach.

Przeterminowane maseczki mają jednak trafić do magazynów. Nie wiadomo, co się z nimi później stanie.

Źródła: Rzeczpospolita/wyborcza.pl/money.pl

13 KOMENTARZE

  1. „Niemiecka prasa o skandalu z maseczkami: moralne bankructwo” – (08-03-2021)

    Poniedziałkowe wydania gazet zajmują się aferą ws. posłów CDU/CSU, którzy wzbogacili się na handlu maseczkami ochronnymi.
    Jakim krajem chcemy być. Takim, w którym każdy walczy za wszystkich, czy takim, gdzie każdy walczy dla siebie. Takim, w którym podziwia się tych, którzy zdobyli najwięcej dla siebie, czy takim, w którym priorytetem jest roztropność i dobro ogółu…

  2. A Konfederaci smażą elaboraty o prędkości jazdy hulajnogi w zależności od nawierzchni chodników na osiedlu posła Kuleszy. Z niecierpliwością czekamy na rezultaty badań.

  3. odesłać szumowskiemu stać go żeby oddał kase i starczą mu do końca jego pieprzone zakłamaneo życia niech się podzieli jeszcze z przygłupem niedzielskim niech noszą po 7 na raz.Normalny człowiek nie da się zakneblować STOP KORONA ŚCIEMIE !!!

  4. W tym przypadku tzw.CBA nie widzi przestępstwa.Żenada. Poza tym po co maseczki ? One nie chronią tylko szkodzą ludziom zdrowym bez objawów chorób wirusowych. Ktoś zwietrzył niezły interes. Maseczki powinno się zmieniać po 15 do 30 minutach noszenia.Kogo na to stać?Noszenie ich na zewnątrz to farsa. To złodziejstwo usankcjonowane bezprawnie.

  5. Pierwsze słyszę, by materia nieożywiona tego typu mogła się przeterminować – przecież to nie kit do okien. Widział ktoś na tkaninie termin ważności ? Głupota – ta nie ulega przeterminowaniu. I te namordniki, jako rzecz głupia nad wyraz i kryminalna w zasadzie, nie ulegną przeterminowaniu. Nigdy też tej głupoty nie darujemy ! Ugotujemy razem z ryżem i podamy tym kanaliom w przygotowanych dla nich obozach pracy.

    • nie prawda, maja termin przydatności, a potem muszą zostać poddane na nowow atestowi, który to jest bardzo droga rzeczą, gdyż wykonują to firmy wyspecjalizowane.

      • To tylko taki biznes. Gdyby wiedziano, że się psuje, nie robiono by ponownych atestów, bo i po co. A tak, kasiorka leci aż miło. Po za tym, maski są absolutnie sterylne z założenia, jeśli inaczej – to przestępstwo.

  6. Jak to co się z nimi stanie, zmienia datę i część rozdadzą, żeby pokazać, jak bardzo dbają o obywateli, a resztę sprzedadzą na Allegro.

  7. Prześwitywały?Bo na razie podstawowym zarzutem była data produkcji.Nic nie słychać o koszerności.Czuj duch.

  8. Czy ten Szumowski za coś odpowie? kto zgarnął prowizje i ile? narciarz założył firmę na handel maseczkami bez okresu wyczekiwania w US. Kto na to zezwolił co to nie ma osób odpowiedzialnych? jak było to polecenie na telefon, to chyba można ustalić. To jest jawne okradanie nas Polaków.Morawiecki wstrzymał import, żeby ten ktoś mógł się nachapać, a teraz przeterminowane, ludzie jak oni nas okradają.

Comments are closed.