Benzema Fot. Wikipedia
REKLAMA

Czym podpadł piłkarz Realu Madryt? W wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika El Païs, Karim Benzema nie odpowiedział na kilka zadanych mu pytań. Wybaczono mu unikanie odpowiedzi na pytanie o jego ulubiony samochód, czy niezbyt dobrą reputację. Padło jednak także pytanie o homofobię w świecie piłki nożnej…

Tutaj „milczenie” nie okazało się złotem, ale powodem do ataku na piłkarza, który uniknął jakiejś poprawnej politycznie deklaracji. Benzemę o „brak reakcji na homofobię w futbolu” oskarżył magazyn gejowski „Têtu”.

Piłkarz opowiadał w wywiadzie o aferze z seks-taśmami. Przypomnijmy, że Benzema wraz z innym francuskim piłkarzem, Franckiem Ribéry’m zamieszany był w aferę seksualną z udziałem nieletniej Zahii Dehar, a później w próbę szantażowania kolegi z reprezentacji Mathieu Valbueny.

REKLAMA

Zawodnik Realu mówił, że w karierze bywają „wzloty i upadki, a to był bardzo niski poziom”. Dodał, że „każdy człowiek stoi przed wyzwaniami. Moje są duże i mam wystarczająco dużo psychicznych zdolności, aby się do nich dostosować. Nie poddaję się.”.

Nie skomentował jednak nazwania Mathieu Valbueny określeniem „tarlouze”, o wulgarnej i negatywnej konotacji homoseksualnej. Tymczasem powinien się przecież odpowiednio pokajać.

Według Têtu, homofobia nęka piłkę nożną, a napastnik Realu Madryt ignoruje „haniebną rzeczywistość”. Gracza Realu oskarżono o to, że przez takich jak on, wśród piłkarzy praktycznie nie ma homoseksualnych „coming outów”.

Sytuacja się jednak powoli zmienia. We Francji były już kolejki meczów, na których kapitanom zespołów i trenerom nakazano zakładać na rękę tęczowe opaski. Były tęczowe chorągiewki sygnalizacyjne. W Niemczech 800 piłkarzy podpisało „deklarację przeciwko homofobii”. W Wielkiej Brytanii były podobno dwa „coming outy”. Podobno, bo były to… „ujawnienia anonimowe”….

Benzema jednak wie co robi, bo kibice wiedzą swoje, a podpaść im jest w jego zawodzie gorzej, niż być skrytykowanym przez Tetu. Latem ubiegłego roku na meczu PSG z Olimpique Marsylia pojawił się transparent o treści „9 lat sodomii”. Kilka miesięcy temu, w październiku 2020 roku Neymar został oskarżony o obrazę Alvaro Gonzalesa , którego miał nazwać „pieprzonym queer”. Sankcji uniknął, bo było to słowo przeciw słowu…

REKLAMA