Kreml wypowiada wojnę IPN. Sacharowa chce cenzurować amerykańskie media ws. naszej historii

Rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa Fot.: PAP/ITAR-TASS
Rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa Fot.: PAP/ITAR-TASS
REKLAMA

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa nazwała „fałszywymi wiadomościami” i „niebezpiecznym szaleństwem doniesienia rozpowszechniane przez polskie władze i powtarzane w amerykańskich mediach, jakoby w Polsce zakonnice były mordowane przez Armię Czerwoną”. Kult armii Stalina trwa, a Kreml myśli chyba, że będzie cenzurował media za oceanem.

„W prasie amerykańskiej pojawiły się materiały o zakonnicach, odkryte przez polskich archeologów, a cytuję – 'zamordowane przez żołnierzy radzieckich w 1945 roku’”- zaznaczyła.

Według Zacharowej doniesienia medialne opierają się na „niektórych niepotwierdzonych danych” z Instytutu Pamięci Narodowej.

REKLAMA

– To właśnie ta agencja odpowiedzialna jest za zniszczenie i zlikwidowanie setek pomników ponad 6 tys. żołnierzy radzieckich, którzy oddali życie podczas wyzwolenia Polski – podkreślił dyplomata.

Rzeczniczka MSZ zapewniła, że ​​starania o zdemaskowanie „tej pseudo-historycznej agencji” będą kontynuowane i zaleciła amerykańskim mediom powstrzymanie się od współpracy z instytucją, w której, jej słowami, „na najwyższe urzędy powoływani są skrajnie prawicowi działacze” – cytowała urzędniczkę agencja ITAR-TASS.

„Wcześniej na portalu Live Science opublikowano artykuł powołujący się na źródła IPN dotyczące szczątków zakonnic, które rzekomo zostały zamordowane przez żołnierzy Armii Czerwonej w końcowym okresie II wojny światowej i odkryte przez archeologów w północnej Polsce. Ten artykuł był cytowany przez amerykańskie media” – podał TASS.

Widać w Rosji cały czas utrzymywany jest kult Armii Czerwonej i absurdalna narracja o wyzwalaniu Polski przez żołnierzy, którzy wcześniej – 17 września 1939 roku – razem z Wehrmachtem na nią napadli.

Ciekawe też, co oznacza stwierdzenie Zacharowej: „będziemy indywidualnie współpracować z mediami w USA nad tym tematem”. Czyżby najlepszym narzędziem od badań historycznych była indoktrynacja mediów? Jak można rozumieć słowa szefowej rosyjskiej dyplomacji? Czyż to nie próba wprowadzenia swoistej cenzury?
Źródła: Nczas.com, ITAR-TASS

REKLAMA