Xiaomi wygrało w sądzie z rządem USA

Salon Xiaomi. Foto: wikimedia
Salon Xiaomi. Foto: wikimedia

Chiński gigant Xiaomi wygrał w Sądzie Okręgowym. Sąd uznał działania podjęte przez Departament Obrony USA za niewystarczająco uzasadnione.

Xiaomi miało być drugą po Huawei firmą, która trafi na amerykańską czarną listę. A to oznaczałoby odcięcie firmy np. od usług Google, co dla firmy wykorzystującej system operacyjny Android oznaczałoby spore problemy.

Ustępująca administracja Donalda Trumpa zdecydowała się oznaczyć Xiaomi jako Chińską Komunistyczną Firmę Wojskową. A to status jeszcze gorszy, niż ten jaki przyznano Huawei.

Chińczycy z tą decyzją się nie zgodzili i poszli do sądu. Wyrok w sprawie zapadł w piątek 12 marca.

Sąd Okręgowy Dystryktu Kolumbii podzielił zdanie Xiaomi. Sędzia Rudolph Contreras uznał działania podjęte przez Departament Obrony USA za niewystarczająco uzasadnione.

Przypomnijmy: administracja Trumpa sugerowała Xiaomi o bycie powiązanym z i finansowanym przez chińskie wojsko. Po tej decyzji Xiaomi wydało oświadczenie.

Oświadczenie Xiaomi

Jesteśmy zadowoleni z faktu, że 12 marca br. amerykański sąd okręgowy Dystryktu Kolumbii (United States District Court) zakazał Departamentowi Obrony USA wdrażania lub egzekwowania oznaczenia Xiaomi jako Chińskiej Komunistycznej Firmy Wojskowej. Zgodnie z przyznanym zakazem, sąd usunął w całości i ze skutkiem natychmiastowym ograniczenie nałożone przez rozporządzenie wykonawcze nr. 13959 na osoby z USA, dotyczące zakupu papierów wartościowych Xiaomi oraz wymóg zbycia papierów wartościowych przez osoby z USA.

Firma Xiaomi jest notowaną na giełdzie, niezależnie zarządzaną firmą, która oferuje produkty elektroniki użytkowej wyłącznie do użytku cywilnego i komercyjnego i której akcje znajdują się w obrocie publicznym.

Uważamy, że decyzje o uznaniu jej za Chińską Komunistyczną Firmę Wojskową są arbitralne i nieuzasadnione, a sąd zgodził się z tym stanowiskiem. Planujemy nadal domagać się, aby sąd uznał to oznaczenie za niezgodne z prawem i trwale je usunął.

Xiaomi jest młodą i energiczną firmą technologiczną. Od lat oferujemy wspaniałe produkty elektroniki użytkowej, takie jak smartfony i inteligentne telewizory w uczciwych cenach dla konsumentów na całym świecie. Jesteśmy zaangażowani we współpracę z naszymi globalnymi partnerami, aby każdy na świecie mógł cieszyć się lepszym życiem dzięki innowacyjnej technologii.

Niewykluczone, że Departament Obrony USA zamierza dalej walczyć z Xiaomi. Jednak decyzja sędziego federalnego ma zapobiec nieodwracalnym szkodom, których Xiaomi mogłoby doznać poprzez dalsze egzekwowanie decyzji Departamentu.

Źródło: Benchmark

9 KOMENTARZE

  1. Jak to mowil bodajże Lenin? Sprzedamy kapitalistom sznur, na którym ich potem powiesimy. Chińczycy pięknie rozgrywają naiwna demokracje.

  2. Właśnie po to warto mieć sądy niezależne od polityków.
    Powiecie że Xiaomi to firma ze strasznych komunistyczno-ludożerczych Chin. I co z tego?
    Skrzywdzony przez państwo obywatel (lub firma) w USA ma jeszcze to szczęście, że ma gdzie pójść w swojej słusznej sprawie. My tego szczęścia nie mamy.
    PiS szczuje wa na sędziego Tuleyę. A jeżeli to właśnie Tuleya wybroni was przed karą Sanepidu za brak szmaty na ryju…???

      • Użyłem osoby Tulei jako pewnego symbolu. Chodzi o niezależność sądów od polityków.

        Przy wszystkich zastrzeżeniach do tzw. „walki o praworządność” (KOD, ciamajdan) będącej próbą wysadzenia w powietrze państwa, trzeba powiedzieć że sądy niezależne od partyjniactwa – jak w USA – są czymś pozytywnym.

    • Naiwny, Tuleya wybroni o ile szmatę wciska PiS; gdy namordnik będzie wciskać PO to ten sam Tuleya zniszczy niepokornego.

  3. Jasne. Idź do sądu chińskiego i postaw się Chińczykom, że bezprawnie okupują Tybet, zakazują wyznania religijnego (katolicy) i mordują Ujgurów.
    A Tuleyę nawet w USA pozbawiliby prawa wykonywania zawodu za atak na własne państwo.

    • A których to Ujgurów mordują i gdzie? Jakieś konkrety, czy może powtarzasz brednie wymyślone przez tenże „rzont chłamerykański”, który stara się torpedować jak może budowę nowego jedwabnego szlaku, który to szlak jak na złość biegnie przez Sinciang

    • Widzisz, amerykańskie sądy są bezstronne. Nawet Xiaomi może liczyć na sprawiedliwy wyrok.
      Ja bym chciał żeby polskie sądy też były takie. Żeby Polak skrzywdzony przez Sandepid mógł pójść do sądu, żeby sąd go wybronił.
      Ale chciałbym żeby ruski Gazprom też mógł. Żeby mógł liczyć na sprawiedliwy wyrok, wtedy gdy państwo polskie złamie umowę.

Comments are closed.