Zweryfikowali wiek nieletnich imigrantów-przestępców. Okazało się, że 96% z nich to… dorośli

Imigranci w Calais Fot. Twitter
REKLAMA

Podawanie się za „nieletniego” imigranta to doskonały sposób na unikanie kary za popełniane przestępstwa. Zjawisko to nasiliło się w ostatnich latach. Zdecydowana większość z nich to Algierczycy, a pozostali to Marokańczycy, Tunezyjczycy i dopiero dalej inne narodowości, które odkryły sposób na pewną bezkarność.

W ostatnich latach liczba tzw. „nieletnich bez opieki” (przybyłych do Francji bez rodzin) zamieszanych w przypadki brutalnych przestępstw wzrosła o 407%. Z 290 przestępstw w 2016 do 1471 w 2020. Podawanie się za nieletniego chroni przed prawną odpowiedzialnością, a przynajmniej znacznie łagodzi wyroki i sposób och odbywania.

Do tej pory do ustalania prawdziwego wieku sprawców wymagane były kosztowne badania układu kostnego. W dodatku politycy lewicy nazywali to „stygmatyzacją młodych uchodźców”. Jednak paryska policja w końcu stworzyła „innowacyjny” system identyfikacji. Po prostu odciski palców podejrzanych „małolatów” są wysyłane bezpośrednio do władz krajów ich pochodzenia w Maghrebie.

REKLAMA

Dzięki podpisanym umowom, można w ciągu czterech do ośmiu tygodni otrzymać prawdziwą tożsamość i wiek przestępców. Ta współpraca policji paryskiej trwa od roku i „Le Figaro” podaje na tej podstawie, że na 939 wniosków Departamentu Bezpieczeństwa aglomeracji paryskiej (DSPAP), otrzymano odpowiedzi w 229 sprawach.

I tu dla niektórych niespodzianka. Z 229 otrzymanych identyfikacji „nieletnich” sprawców, okazało się, że 216 osób ma faktycznie ponad 18 lat. To 96% otrzymanych odpowiedzi w sprawach „nieletnich”.

156 fałszywych „małolatów” było Algierczykami, 71 Marokańczykami i zaplątało się tu jeszcze dwóch Tunezyjczyków. Jest też Libijczyk i Syryjczyk. Teraz policja może zarejestrować prawdziwą tożsamość przestępców w rejestrach karnych i kierować zarzuty już do sądu dla dorosłych.

REKLAMA