Mająca polskie pochodzenie mistrzyni świata w snowboardzie zginęła pod lawiną

Julie Pomagalski. Fot. ilustr. Twitter Lost Olympians
Julie Pomagalski. Fot. ilustr. Twitter Lost Olympians
REKLAMA

Snowboardowa mistrzyni świata Julie Pomagalski została we wtorek 23 marca porwana przez lawinę w Szwajcarii. Czterdziestoletnia dziś francuska mistrzyni zginęła. Lawina zabrała życie także Bruno Cutelliego, przewodnika i ratownika z CRS des Alpes w Albertville.

Do tragedii doszło w kantonie Uri w Szwajcarii. Julie to wnuczka urodzonego w Krakowie Jana Pomagalskiego, inżyniera i wynalazcy wyciągów talerzykowych. Pomagalski zbudował, opatentował i zaprezentował w 1936 wyciąg talerzykowy – tzw. Poma-Lift. Był założycielem firmy POMA – światowego lidera wyciągów narciarskich.

Jego wnuczka była zawodniczką klubu Méribel (Sabaudia), mistrzynią świata w snowboardzie w 1999 roku w Berchtesgaden (Niemcy), srebrną medalistką w gigancie równoległym w 2003 roku w Kreischbergu (Austria).

REKLAMA

Pomagalski miała na koncie dziewięć zwycięstw w Pucharze Świata, które odniosła w 2004 roku. Zdobyła Kryształową Kulę w sezonie 2003/04, później stawała jeszcze trzykrotnie na podium Pucharu Świata.

Brała udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2006 w Turynie, zajmując 6. miejsce, podobnie jak w 2002 r. w Salt Lake City. Zakończyła karierę sportową w 2007 roku.

REKLAMA