
Wśród ekspertów mediów głównego nurtu coraz częściej słychać opinie o tym, że obecny lockdown jest nieuzasadniony albo krytykujących jego przedłużanie. Teraz prof. Robert Flisiak stwierdził, iż liczba zakażeń może wyhamować i bez lockdownu, a obostrzenia mogą spowodować bunt społeczeństwa.
Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, prof. Robert Flisiak, w rozmowie z RMF FM, zdradził między innymi, że obecne decyzje rządowe nie są konsultowane z Radą Medyczną.
– Rada medyczna ma bardzo malutki wpływ na to, co się dzieje. My możemy wyrażać swoją opinię, przedstawiać stanowisko – powiedział prof. Flisiak. I dodał: Od jakiegoś czasu nie mieliśmy spotkania i rozmowy.
Zdaniem prof. Flisiaka twardy lockdown nie będzie miał kluczowego wpływu na spadek zakażeń, który i tak by nastąpił. Z pewnością jednak to jemu rządzący będą przypisywać wiekopomne znaczenie.
– Jeżeli zostanie wprowadzony twardy lockdown to wcześniej czy później nastąpi spadek liczby zakażeń. On by nastąpił, czy z nim, czy bez niego wcześniej czy później – stopniowo uodparnia się społeczeństwo – stwierdził ekspert.
– Oczywiście przypisze się ten sukces właśnie temu lockdownowi (…) Lockdown jest zasadny, ale przeprowadzony we właściwych miejscach, czyli tam, gdzie dochodzi do zakażeń – dodał.
Prof. Flisiak stwierdził także, że jego zdaniem kościoły powinny być zamknięte lub przynajmniej ograniczona powinna zostać liczba osób, która może brać udział w nabożeństwach.