
Nożownicy we francuskich szkołach to coraz częstsze zjawisko. Teraz dotarło ono do najmłodszych klas i tylko czekać, aż takie obyczaje będą obecne nawet w przedszkolach.
W Aussonne, niedaleko Tuluzy w departamencie Górnej Garonny, ośmioletni chłopiec zaatakował nożem dyrektora szkoły. Podczas przerwy malec wyciągnął szwajcarski scyzoryk. Zaskoczony dyżurny nauczyciel chciał nóż skonfiskować, ale spotkał się z odmową. Wezwał więc dyrektorkę.
W czasie konfiskowania noża, 8-latek popchnął nauczyciela i dość mocno uderzył dyrektorkę. Zakończyła ten dzień z urazem nosa.
Kuratorium poinformowało, że „sytuacją niedopuszczalnej przemocy w szkole zajął się zespół pedagogiczny we współpracy z żandarmerią i krajowymi służbami edukacyjnymi departamentu Haute-Garonne”.
Nauczyciel i dyrektor złożyli na malucha oficjalne skargi. Przybyły na miejsce interwencyjny zespół pedagogiczny zajął się pracą z pozostałymi dziećmi i personelem. Kuratorium uspokaja, że „by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim krajowe służby oświatowe podjęły odpowiednie kroki”.
Jak na wyczyn jednego gówniarza, to zamieszanie całkiem spore. Szkoła, w której doszło do incydentu nosi imię, Julesa Ferry. To XIX wieczny mason, którego uznaje się za twórcę współczesnej laickiej szkoły we Francji. Przypadek?
Aussonne : un enfant de 8 ans frappe son directeur d’école après avoir exhibé un couteau
⏬https://t.co/kdMNWZytsK pic.twitter.com/u0a1Nr24Qa— Valeurs actuelles ن (@Valeurs) March 26, 2021
Źródło: Le Figaro