„Pozwólcie nam żyć”. Protesty w wielu miastach Włoch

Flaga Włoch - zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

„Pozwólcie nam żyć” – to jedno z haseł, jakie towarzyszyło w sobotę w wielu miastach Włoch protestom pracowników teatrów, którzy domagali się ich otwarcia i pomocy. Protesty i okupacje budynków zorganizowano w Międzynarodowym Dniu Teatru.

27 marca miał być według wcześniejszych planów poprzedniego rządu dniem otwarcia teatrów we Włoszech, po przerwie trwającej od jesieni zeszłego roku. Nie było to jednak możliwe z powodu lockdownu w większości regionów kraju.

Do tej sytuacji odniósł się minister kultury Dario Franceschini. „Na dzisiaj planowaliśmy otwarcie teatrów i kin. Ale całe Włochy są w czerwonej i pomarańczowej strefie, a zatem byliśmy zmuszeni przełożyć tę datę, na którą czekamy w nadziei, że nadejdzie szybko” – oświadczył szef resortu kultury. Zapowiedział dalsze udzielanie pomocy tej branży.

Okupację słynnego Piccolo Teatro w Mediolanie zorganizowali reżyserzy, aktorzy, scenografowie, pracownicy pionu technicznego. Dołączyli do nich studenci szkół teatralnych i filmowych. Uczestnicy protestu podkreślali podczas pikiety, że kultura i jej ratowanie po roku ciężkiego kryzysu powinny być jednym z priorytetów rządu.

Miejscem protestu w Wenecji był most Liberta, łączący ląd z historycznym centrum. W Rzymie odbyła się manifestacja przed teatrem Argentina.

Niektóre teatry zamknięte są od roku. Jednym z nich jest wenecki La Fenice. W Międzynarodowym Dniu Teatru jego pracownicy zapewnili: „Wrócimy do życia, bądźcie tego pewni, jak zawsze po wojnie, po powodzi, po pożarze”. Tak odnieśli się między innymi do pożaru, który zniszczył gmach w 1996 roku.

Źródło: PAP

1 KOMENTARZ

  1. To nie jest dobre hasło. Hasła proszące na własnym terytorium, we własnej ojczyźnie to juz przesada. Bierzcie przykład z Wielkiego Brata on żąda. Zmiany „musimy wprowadzić”, będzie tak, a tak. To są wszystko pewniki, a nie prośby. Lepsze hało: „Nasza Ojczyzna, nasze życie, nic wam do nie go!”

Comments are closed.