Na Białorusi adwokaci spotkali się z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem

Aleksander Łukaszenka. / foto: Prt Sc TVP Info

Zatrzymani działacze Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżelika Borys i Andrzej Poczobut spotkali się w poniedziałek 29 marca z adwokatami. „Andżelika Borys wciąż nie została przesłuchana ani nie postawiono jej formalnego zarzutu z artykułu 130 kodeksu karnego Białorusi” – poinformowali aktywiści Związku Polaków powołując się na informacje od krewnych prezes Związku.

Twierdzą oni, że Borys przebywa w siedmioosobowej celi w mińskim areszcie Waładarka. Osadzono tam również Andrzeja Poczobuta. Dotarła do niego jego adwokat.

„Rodzina Poczobuta informuje, że nasz kolega przetrzymywany jest w normalnych warunkach jak na warunki więzienne, a jego samopoczucie także jest względnie dobre” – stwierdza portal Znadniemna.pl.

Brak informacji o dwóch pozostałych zatrzymanych działaczkach ZPB, Irenie Biernackiej i Marii Tiszkowskiej. W czwartek 25 mara Poczobut, Biernacka i Tiszkowska zostali zatrzymani przez milicję w ramach sprawy karnej.

Prezes ZPB Andżelika Borys została zatrzymana dwa dni wcześniej. Chodziło o sprawę o „organizację nielegalnej imprezy masowej”. Władze za takową uznały tegoroczny jarmark Kaziuki. Borys odsiaduje już wyrok 15 dni aresztu, ale na tym się może nie skończyć.

Cała czwórka została jednak objęta postępowaniem karnym, o którym poinformowała prokuratura generalna. Dotyczy ono podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i „rehabilitacji nazizmu”.

Wskazany przez prokuraturę artykuł kodeksu karnego Białorusi (punkt 3 art. 130) jest zagrożony karą pozbawienia wolności od pięciu do 12 lat. Mówi on o „celowych działaniach, mających na celu podżeganie do wrogości na tle rasowym, narodowościowym, religijnym lub innym socjalnym”.

W przypadku „nazizmu”, władzom postkomunistycznej Białorusi może chodzić o ostatnie uroczystości na część „Żołnierzy Wyklętych”. ZPnB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej, ale pozbawiona w 2005 r. rejestracji.

Źródło: PAP

3 KOMENTARZE

  1. Wystarczy że te Borys by się dorwała do władzy i już na Białorusi mieliby koronościemę i zadłużanie i wyprzedaż majątku

  2. W Polsce też zatrzymywali ludzi bez powodu na Marszu o Wolność i jakoś nie ma z tym nikt problemu, a Piskorski bez aktu oskarżenia siedział 5 lat i jakoś nikt w tym problemu nie widział adwokatów nie wysyłał

  3. Ogłoście konkurs na następny powód obsrywania Łukaszenki bo Soros zażądał wydajności.
    Niestety obecny kociokwik nie wypalił.Po prawdzie rząd Białorusi miał rację,a nasz się wygłupił.
    Skoro lubi.Zawsze uważaliśmy iż szukanie guza to bolesne zajęcie.Był jakiś czas spokój?

Comments are closed.