Szpital w Toruniu.
Szpital w Toruniu. (Zdj. screen/TT)
REKLAMA

W mediach codziennie pojawiają się informacje, że służba zdrowia pęka w szwach. Podobno nie ma miejsc w szpitalach, a wielu chorych na inne schorzenia niż COVID-19 pozostaje bez opieki. Tymczasem po sieci krąży film z toruńskiego szpitala, na którym widać puste oddziały i personel bez maseczek.

Autor filmiku jako „suweren” postanowił „skontrolować” kolejne oddziały placówki. Na nagraniu nie widać, żeby szpital był przepełniony. Wręcz przeciwnie. Większość oddziałów świeci pustkami.

Kilka zajętych łóżek było na neurologii i onkologii. Poza tym żadnych kolejek, a w kilku salach łóżka były zupełnie puste. Taki obraz polskiego szpitala w szczycie pandemii nie jest spójny z przekazami medialnymi i słowami wielu polityków.

REKLAMA

Polacy dostają sygnały, że kliniki są przepełnione. Wielu pacjentom przesuwa się terminu planowanych zabiegów. Karetki wożą chorych od szpitala do szpitala, bo kolejne placówki nie chcą ich przejmować.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Nagranie, które pojawiło się w sieci, rzuca cień na narracje o przepełnionych szpitalach. Należy oczywiście pamiętać, że jest to jedna taka relacja, a więc na pojedynczym przypadku nie można też bezdyskusyjnie ocenić realnie sytuacji w całym kraju.

Oburzającym jest też fakt, że na nagraniach widać kilka osób z personelu medycznego, które nie miały maseczek założonych na usta i nos. Tych samych maseczek, które obowiązują każdego Polaka, chcącego nawet w pojedynkę przemierzać skwery, parki czy pasaże.

REKLAMA