Narkomanów korona nie tyka? Zagadkowy przebieg epidemii we wspólnocie dla wychodzących z narkomanii

Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pixabay

W znajdującej się koło Rimini we Włoszech wspólnocie dla osób wychodzących z narkomanii wśród stwierdzonych 450 zakażeń koronawirusem nie było ani jednego ciężkiego przypadku. Zainteresowali się tym naukowcy, którzy zbadają ten fenomen.

„Tu nikt nie pije alkoholu ani nie pali, może i to pomogło” – powiedział naczelny lekarz ze znanej Wspólnoty San Patrignano Antonio Boschini, którego słowa przytoczył dziennik „Corriere della Sera”.

Wyjaśnił: „Infekcja dotknęła połowę młodzieży, około 450 osób w dwa miesiące, ale żadna z nich nie potrzebowała tlenu. U wszystkich przebieg był łagodny”.

Jak przyznał lekarz, problemem na początku była panika, jaka wybuchła w związku z pojawieniem się koronawirusa. „Potem, kiedy okazało się, że objawy są lżejsze niż przy zwykłej grypie, wszyscy uspokoili się” – dodał.

Boschini poinformował, że od grudnia we wspólnocie nie pojawiło się żadne następne zakażenie. Kulminacja infekcji miała miejsce na jesieni.

Przypadek ten uznano za wyjątkowy i dlatego dane na temat przebiegu epidemii w ośrodku przesłano badaczom z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. (PAP)

10 KOMENTARZE

      • dobre… to najpierw musi (JWK) nauczyc sie czytac, a nie tylko obrazki ogladac i komentowac ;)

        btw.
        jebac wasza cenzure! godlo szpecic szpryca w klacie?! JAK MOZNA…

        p.s.
        nie pozdrawiam, bo albo sie jest prawym, albo prawilnym… a ja wasz portal promuje wszedzie, a wy mi cenzurujecie komentarze – nie ladnie :P

          • nie bylo wulgaryzmow, bylo napisane, ze portal profanuje godlo publikujac obrazek godla na ktorym orzel ma szpryce wbita w klate (jesli dobrze pamietam:)

  1. Widocznie to, co brali, tudzież ćpali, sprawiło wielki łomot świrusowi i został zabity w zarodku.
    A może leki, które pomogły wyjść im z nałogu okazały się lekiem na całe to świrusowe zło.

Comments are closed.