Brat króla Jordanii Abdullaha II w areszcie domowym. Jest podejrzewany o spisek

Król Jordanii Abdullah II. Zdjęcie: EPA/ANDRE PAIN Dostawca: PAP/EPA
Król Jordanii Abdullah II. Zdjęcie: EPA/ANDRE PAIN Dostawca: PAP/EPA.
REKLAMA

Hamza ibn Husajn, przyrodni brat władcy Jordanii Abdullaha II, został w sobotę aresztowany przez wojskowych, którzy trzymają go pod strażą, uniemożliwiając kontakt ze światem zewnętrznym. Hamza jest podejrzewany o udział w spisku podrywającym stabilność kraju.

– Skierowaliśmy pod adresem księcia apel, by zaprzestał działań i posunięć, które mogłyby narazić na szwank bezpieczeństwo Jordanii oraz stabilność monarchii – oświadczył w sobotę wieczorem szef sztabu generalnego Yusef Huneiti.

Generał zaznaczył, że książę Hamza, zgodnie z wolą poprzedniego króla Jordanii, był ogłoszony w 1999 r. następcą tronu, ale przestał nim być w 2004 r. Huneiti potwierdził też, że prowadzone jest „nacechowane przejrzystością dochodzenie” ws. działań Hamzy, którego „rezultaty zostaną przedstawione wkrótce szerokiej publiczności”. „Nikt nie może być ponad prawem. Tylko bezpieczeństwo i stabilność Jordanii ma priorytet nad wszystkim, co nas dotyczy” – dodał.

REKLAMA

Jordańska Agencja Prasowa Petra podała wcześniej, że „co najmniej dwóch wysoko postawionych dygnitarzy z najbliższego otoczenia króla zostało aresztowanych ze względów wynikających z bezpieczeństwa”. Wśród aresztowanych jest Szarif Hassan bin Zaid – ambasador Jordanii w Arabii Saudyjskiej, a także Bassem Ibrahim Awadallah – szef personelu dworu. Awadallah – przypomina Reuters – sprawował w przeszłości urząd ministra planowania, był także ministrem finansów.

Według amerykańskiego dziennika „The Washington Post” w sobotę aresztowano ponad dwudziestu wysoko postawionych urzędników. Gazeta cytuje opinię b. urzędnika administracji, eksperta ds. Bliskiego Wschodu, który ocenił, że chodziło o spisek, który „nie przybrał jeszcze formy puczu”. Jordania jest strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych w regionie. Współpraca wojskowo-polityczna tego kraju z USA jest m.in. gwarancją bezpieczeństwa Izraela – przypomina Reuters.

Sam zainteresowany, książę Hamza ibn Husajn, nagrał krótkie oświadczenie ws. sobotnich wydarzeń. Film, zawierający wypowiedź dynasty, został przesłany przez jego adwokata do BBC. Były następca tronu powiedział w nim, że „znajduje się w areszcie domowym, pozbawiony jakiejkolwiek możliwości kontaktowania się ze światem zewnętrznym”.

– Nigdy nie byłem częścią jakiegoś zagranicznego spisku – podkreślił. Dodał, że system rządów jego brata jest „przeżarty korupcją”. Swoje aresztowanie uznał za „bardzo niefortunny i napawający smutkiem krok”.

Książę Hamza powiedział też, że szef sztabu generalnego złożył mu w sobotę osobistą wizytę, podczas której powiadomił go, że „nie wolno mu opuszczać mieszkania, kontaktować się czy spotykać osobiście z kimkolwiek”.

42-letni książę Hamza pochodzi z dynastii Haszymidów. W latach 1999-2004, zgodnie z wolą swego ojca, był następcą tronu, co ogłosił po swej koronacji obecny król Jordanii Abdullah II. W 2004 r. zmienił jednak zdanie i ogłosił następcą tronu swego syna Husajna, który ma obecnie 26 lat.

Odsunięty od szans na tron książę Hamza jest absolwentem Uniwersytetu Harvarda i Royal Military Academy Sandhurst w Wielkiej Brytanii. Służy w armii jordańskiej w stopniu podpułkownika.

Wydarzenia w stolicy Jordanii, Ammanie wywołały niepokój w USA oraz w krajach regionu. Egipt, Liban, Arabia Saudyjska i Bachrajn wyraziły jednoznaczne poparcie dla prawowitego władcy Jordanii, króla Abdullaha II i „jego wysiłków na rzecz zapewnienia stabilności w kraju oraz w regionie”.

Jordania – jak zaznacza w swym komentarzu Reuters – przeżywa obecnie bardzo trudny okres. Epidemia koronawirusa wpłynęła negatywnie na sytuację społeczno-gospodarczą w tym 10-milionowym kraju, który oprócz całej rzeszy uchodźców palestyńskich przyjął w ostatnich latach również 600 tys. uciekinierów z ogarniętej wojną Syrii.

REKLAMA