Polska zostanie wciągnięta w konflikt rosyjsko-ukraiński? Największa koncentracja wojsk od lat [VIDEO]

Rosyjski sprzęt wojskowy przy ukraińskiej granicy. Foto: tter
Rosyjski sprzęt wojskowy przy ukraińskiej granicy. Foto: tter

Rośnie napięcie na granicy ukraińsko-rosyjskiej. Rosjanie ściągają tam ogromne siły wojskowe. Ukraina liczy na pomoc NATO, a były prezydent chciałby przenieść rozmowy do Polski, tym samym wciągając nasz kraj w konflikt.

Koncentracja wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą jest największa od 2015 roku – ocenia organizacja Conflict Intelligence Team.

Jej analitycy twierdzą, że siły te kierowane są na anektowany Krym i w rejon Woroneża, czyli do regionu sąsiadującego z Ukrainą.

Analitycy uważają, że celem przerzucania sił pod granicę jest „testowanie wytrzymałości” administracji prezydenta USA Joe Bidena.

„Uważamy, że wkrótce znane będą ostateczne punkty, do których kierowany jest rosyjski sprzęt, wieziony po rozładowaniu (z pociągów – red.) w kierunku granicy. Wówczas będzie można w sposób bardziej wiarygodny ocenić liczebność wojsk, na podstawie danych satelitarnych. Niemniej, już teraz można mówić, że podobnej koncentracji wojsk nie widzieliśmy od czasu gorącej fazy wojny na Ukrainie w latach 2014-15” – oświadczył Conflict Intelligence Team.

O tym, że Rosjanie przerzucają siły wojskowe na granicę z Ukrainą informują od kilku światowe agencje. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów dokumentujących ruchy wojsk.

Rosyjskie i ukraińskie „ćwiczenia”

Minister obrony Siergiej Szojgu zakomunikował, że siły zbrojne Rosji rozpoczęły sprawdziany gotowości bojowej. W kwietniu armia przeprowadzi ponad 4 tysiące rozmaitych ćwiczeń.

„Wojska wyszły na poligony w celu przeprowadzenia ćwiczeń taktycznych, taktyczno-specjalnych i dwustronnych” – powiedział Szojgu. Polecił podwładnym, by zapewnili „wysoką jakość ćwiczeń kontrolnych i bezpieczeństwo podczas przemieszczania się eszelonów żołnierskich i sprzętu wojskowego”.

W odpowiedzi Ukraina poinformowała, że na południu kraju, w regionach przygranicznych, zbiorą się siły obrony terytorialnej, które mają m.in. ćwiczyć ochronę granicy państwowej i budynków państwowych oraz walkę z grupami dywersyjno-wywiadowczymi.

Europejskie Dowództwo USA (EUCOM) wprowadziło najwyższy stopień gotowości bojowej dla swoich wojsk w Europie z powodu eskalacji walk w Donbasie.

Ukraina liczy na NATO

„W ostatnich tygodniach obserwujemy bardzo niebezpieczną tendencję – wzrost liczby naruszeń rozejmu ze strony rosyjskich okupacyjnych wojsk i liczby poległych ukraińskich obrońców” – oznajmił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Jak dodano, szef ukraińskiego państwa poinformował też sekretarza generalnego NATO o tym, że Rosja ściąga wojska do granic Ukrainy i podwyższa ich gotowość do działań ofensywnych.

„NATO to jedyna droga do zakończenia wojny w Donbasie” – stwierdził Zełenski i zaznaczył, że „prawdziwym sygnałem” dla Rosji byłoby otrzymanie przez Ukrainę planu na rzecz członkostwa (Membership Action Plan) w NATO.

Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg poinformował, że zadzwonił do Zełenskiego „żeby wyrazić poważne zaniepokojenie działaniami wojskowymi Rosji na Ukrainie i wokół niej oraz ciągłymi naruszeniami zawieszenia broni”.

„NATO zdecydowanie wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Pozostajemy wierni naszej ścisłej współpracy” – podkreślił szef Sojuszu.

Polska wciągnięta w konflikt?

Rozmowy w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie na Ukrainie mogłyby być przeniesione z Białorusi do Polski – powiedział we wtorek były prezydent Ukrainy i szef ukraińskiej delegacji do trójstronnej grupy kontaktowej w sprawie uregulowania tego konfliktu Łeonid Krawczuk.

„Jeśli wziąć (pod uwagę) byłe socjalistyczne kraje, to wskazałbym Polskę. W tym przypadku nie będzie wątpliwości. Nie zawsze byliśmy z Polską przyjaciółmi, ale były też czasy przyjaźni” – stwierdził Krawczuk w telewizji Ukraina 24.

Bezprecedensowa aktywność Rosji w Arktyce

Rosja wzmożyła swoje potrząsanie szablą w Europie Wschodniej i Arktyce, co postawiło administrację prezydenta USA Joe Bidena w stan pogotowia – stwierdził amerykański The Hill.

Dodano, że oprócz gromadzenia wojsk przy granicy z Ukrainą, Rosja przeprowadziła loty wojskowych w pobliżu przestrzeni powietrznej Alaski i działalność okrętów podwodnych w Arktyce.

Firma zajmującą się technologią kosmiczną Maxar pokazała obrazy satelitarne, które szczegółowo pokazują rozbudowę rosyjskich baz wojskowych i sprzętu na wybrzeżu Arktyki, a także podziemnych magazynów prawdopodobnie Posejdona i innej nowej zaawansowanej technologicznie broni.

Serwis CNN ocenił, że Rosja gromadzi bezprecedensową siłę militarną w Arktyce, aby zabezpieczyć swoje północne wybrzeże i otworzyć kluczową drogę morską z Azji do Europy.

66 KOMENTARZE

  1. Jasne, nie dajmy się wciągnąć. Jak Rosjanie znajdą się już na naszej wschodniej granicy, za naszym przykładem pójdą Niemcy i nie dadzą się wciągnąć w konflikt rosyjsko-polski…

    Trzeba wywierać presję na Rosję, a możemy robić to jedynie solidarnie z innymi członkami NATO wyrażając poparcie dla wolnej Ukrainy.

    • Gdyby Rosja chciała na nas napaść to by to zrobiła i nikt by nam nie pomógł. Symulacja NATO pokazała, że Rosja zajęła by Polskę w 3 dni. Tymczasem NATO ma 2 tygodnie na zebranie się i decyzję czy bronić sojusznika czy nie. W 1939 broniliśmy się miesiąc, a sojusznicy i tak stwierdzili, że nie ma już czego bronić. Myślisz, że teraz byłoby inaczej? Czy naprawdę myślisz, że USA pójdzie na wymianę atomową z Rosją dla Polski? Nie bądź naiwny człowieku.

  2. Niestety mamy takiego sąsiada a nie innego… Czas zabawy się powoli kończy – musimy zdecydowanie zacząć działać w kwestii bezpieczeństwa naszych granic i stref wpływów… Czas wziąć tego byka za rogi i pokazać Władimirowi że strefa jego wpływów kończy się w Donbasie i ani kroku do przodu

    • Ty znowu tu smrodzisz, pyrko-spyrko. Na kurację bambusową marsz!
      ~RobertSk

    • O czym ty matołku bredzisz? Jakie my mamy strefy wpływów? To my jesteśmy w strefie wpływów usraelskiego imperium. Chcesz bronić majątków Mordowieckiego, Belki i innych żydowskich służalców to droga wolna. Bierz karabin i walcz za Ukrainę. A od innych się odwal.

  3. Karabin i dymaj bronić Ukrainy.Nie usłyszałem do tej pory przepraszam za Wołyń,Dziekuję za miliard też nie.Są w Nato? Nie.Co mnie obchodzi Ukraina kultywująca banderowskie zapędy?. Niech sobie zajmą Ukrainę będziemy mieli z tego same korzyści . Jak wejdą do Polski wyslemy na nich Ukraińców :-) a amerykanom obiecamy ze jak Ukraińcy zajmą Moskwę to oddamy im we władanie całą Rosję.

  4. „W odpowiedzi Ukraina poinformowała, że na południu kraju, w regionach przygranicznych, zbiorą się siły obrony terytorialnej…”

    NCzas jak GW. Przez dwa tygodnie ani slowa o ruchach wojsk na Ukrainie.
    Ani slowa o telefonie Bidena do Zelenskiego. Ani slowa o tym, jak te rozmowe relacjonowal Zelenski ukraincom. O poborze do wijska rezerwistow w Polsce tez ani slowa.

    • Nie jestescie dziennikarzami. Jestescie (slowami Korwina) „wyksztalceni” tyle ze nie z wielkich miast, lecz ze sloikowni…Jestescie beznadziejni.

  5. Wg mnie połknięcie Ukrainy do Kijowa to nawet dla Polski nie jest problem. Jeśli się wmieszany to Ruscy przejadą po nas jak po Ukrainie. Bez broni atomowej możemy Ruskim skoczyć ,więc lepiej cicho siedźmy bo Amerykanie znowu nas sprzedadzą jak ostatnio.

    • najelepiej nie siedziec cicho bo wtedy na pewno nas rozjadą.
      wrecz nie mozemy siedziec cicho !
      mamy mnostwo sposobow by walczyc z rosja, albo z nia handlowac.
      mozemy np. przejac krolewiec oddajac estonie. mozemy zablokowac udzial nato a nawet uznac krym za rosyjski. Na razie rosja i polska to jakies 2:1 w silach zbrojnych. A chinole chetnie zaatakuja rosje jak sie oslabi.

      • He, he, he, Chinole zaatakują Rosję? Czym i po co skoro Rosja i Chiny to najwięksi sojusznicy w walce z usraelskim imperium.

  6. co za brednie, przeniesienie rozmów do Polski nie jest wciaganiem nas w konflikt.
    Łukaszenka jest wciagniety w konflikt bo jest rozjemcą ? kto to pisał! i potem sie dziwicie, ze was traktuja jak stronnictwo sowieckie.

    do negocjacji zaprasza sie tylko tych co cos moga, albo zarzegnac albo rozpetac konflikt. pytanie jest czy my cos mozemy. i to jest dobre pytanie

Comments are closed.