Przez rok mówili nam, żeby dezynfekować powierzchnie, bo można się zarazić. Naukowcy odkryli prawdę. Kto zarobił na panice czystości?

Aby zminimalizować ryzyko zarażenia wirusami i bakteriami należy często i dokładnie myć ręce fot. Pixabay
fot. Pixabay

Od wybuchu pandemii koronawirusa zapanowała panika czystości. Jednak okazuje się, że obsesyjne mycie różnych powierzchni niewiele dało, a cieszyć mogą się jedynie producenci środków chemicznych.

„The New York Times” opublikował materiał dot. obsesyjnego czyszczenia i mycia powierzchni w erze pandemii koronawirusa.

Z publikacji wynika, że szansa na złapanie koronawirusa poprzez dotknięcie powierzchni, z która mógł mieć kontakt wirus, jest bardzo, baaardzo mała.

Na początku pandemii eksperci ostrzegali, że wirus może przeżyć np. na plastiku przez wiele dni. Natomiast Centers for Disease Control and Prevention (amerykańska agencja rządowa, podlegająca Departamentowi Zdrowia i Opieki Społecznej), że jeśli ktoś dotknie takiego obiektu, a następnie oczów, nosa czy ust to się zarazi.

Efekt paniki był widoczny gołym okiem. Masowe wykupywanie środków chemicznych i czyszczenie wszelkich powierzchni.

Dość powiedzieć, że nawet Facebook zamknął dwa swoje biura na czas drobiazgowej dezynfekcji. Natomiast pojazdy nowojorskiego metra były czyszczone co noc.

Jednak wszystko ma swój koniec. Centers for Disease Control and Prevention zaktualizowała właśnie swoje zalecenia dot. czyszczenia powierzchni, wskazując, że ryzyko zarażeniem koronawirusem poprzez styczność ze skażoną powierzchnią było mniejsze niż 1 do 10 000.

Dyrektor Centers for Disease Control and Prevention dr Rochelle Walensky na konferencji stwierdziła, że owszem, ludzie mogą się zakazić w ten sposób, ale badania pokazały, że ryzyko to jest bardzo niskie.

W 37 milionowej Polsce można to porównać do śmierci w wyniku wypadku samochodowego. To, że dzisiaj zarazisz się dotykając czegoś jest równie prawdopodobne jak to, że dzisiaj zginiesz w wypadku samochodowym.

Linsey Marr, ekspert z Virginia Tech, przyjęła to oświadczenie z ulgą.

„Wiedzieliśmy o tym od dawna, ale ludzie wciąż byli zaabsorbowani czyszczeniem. (…) Nie ma dowodów, że ktokolwiek, kiedykolwiek zaraził się COVID-19 poprzez dotykanie skażonej powierzchni”.

Niemniej mycie rąk zwykłym mydłem i wodą oraz noszenie masek jest wciąż zalecane przez Centers for Disease Control and Prevention. Dla producentów środków chemicznych to może oznaczać koniec złotych żniw.

Źródło: The New York Times

22 KOMENTARZE

    • Ano coś im z tym nie pykło. Nie ma też podstaw do tego, żeby ludzie nie podawali sobie dłoni. Ale Niedzielski nadal bredzi o dezynfekcji jako podstawie zapobiegania zakażeniom Covidem.

  1. Dziwnym przypadkiem wirus celebryta nawet zna się na geografii, ba! nawet na gospodarkach kraju, zwłaszcza tych, które mają bogactwa naturalne. Pewnie z uwagi na klimat, nie lubi wirus Meksyku, Białorusi, Teksasu, Rosji i jeszcze innych. Ludzi z Tanzanii też nie lubił, tylko owce, kozy i papaje – i tam był! Prezydent Tanzanii zamarł, świrusek celebryta ożył! Ot, cuda panie nad cudami!…

  2. „… dr Rochelle Walensky na konferencji stwierdził,…”. NCz jak zwykle daje dziupy. Dr Rochelle Walenski jest kobieta, wy jelopy.

    • He, he Gucio lepszy od kogo? Z obcymi problem jest taki, że jak nie mają się czego czepić, to czepiają się wszystkiego byle się awanturować… Czas na okulistę! No i gdzie ktoś twierdzi, że ta dziwnie wyglądająca Rachelka z polsko brzmiącym nazwiskiem, to jest facet!? „…dr Rochelle Walensky na konferencji stwierdziła…”

  3. Na początku mieli mało danych i kierowali się ostrożnością.
    Na pierwszym etapie epidemii mogło mieć to sens.
    Po nazbieraniu większej ilości danych wycofują wiele rekomendacji, w tym te o dezynfekcji.
    Maski to psychologiczna operacja pt. „coś robimy”.
    Nie ważne, że to bez sensu i może nawet szkodzić ale robimy – patrzcie – rząd kontroluje sytuację (mimo że tak na prawdę to g…. kontroluje).

    • Żartujesz? A jeśli na poważnie to… O słodka naiwności!! Plany pLandemiczne to już mieli dawno opracowane, łącznie z vacinkami z 2015 roku. To nawet nie gra pozorów pt. „rząd kontroluje sytuację” ale świadomy terror! Nie widzisz tych długoletnich przygotowań? Nie zastanowiło nikogo, po co tyle różnych służb mundurowych (mundurki też „ciekawy mają krój i kolor na wzór…!?) wszędzie jak zakłady pracy upadały i upadają a w mundurówkach rozwój, że ho, ho!…

      • Co do masek to nie było żadnych przygotowań, tym bardziej długoletnich.
        Na początku byli nawet przeciw maskom.
        Co do mundurówki tak – da się zaobserwować namnożenie różnych służb.
        Z tym że PiS zawsze był partią zamordystyczno-etatystyczną podobnie jak i jakikolwiek inny syf związany z piłsudczyzną.
        PiS odgrywa ponownie Sanację, z tym że teraz idzie to jako farsa.

    • Nie było mało danych. Od ptasiej grypy (wirus H5N1 z 1997) środki ochrony, płyny dezynfekcyjne, lampy UV, rękawiczki, maski i inne cuda – były wałkowane wzdłuż i wszerz. Nie wykazano żadnej istotnej skuteczności masek, czy płynów. W mocy pozostało mycie rąk, ale jako ogólna zasada higieny, znana od przeszło 100 lat.
      Natomiast COVID-19 to przygotowywana od dawna psy-op.

  4. Ja mam 70-lat ale maseczki ani razu żech nie włożył , rąk nie dezynfekcił, a gliniarkę żech pogonił, bo mi laskę wytrąciła znajda, jeszcze mnie karciła sądem. Jakoś nic do skrzinki na doszło, zapomnieli o mnie a to było w roku 2020 we w lipcu, i cisza. Teraz mi nachodzą ze szczypijonko na covida. Tyż żech pogonił, no ni jo ale pieska mom dużego. Pozdrawiam forumiczów serdycznie.

  5. Naukowcy – czegoż oni nie zrobią i nie napiszą, żeby opublikować cokolwek w poczytnej prasie naukowej i na portalach tej prasy!?

  6. Jak widać wyprzedziłem naukę- od początku tego cyrku nie pryskałem sobie na ręce szpiritusu, na powitanie podawałem rękę, a rękawiczki wkładałem tylko na początku, bo wtedy gdy wprowadzili to do rozporządzenia to w sklepach tego pilnowali i kazali na wejściu ubierać…

  7. Wirus od ponad roku jest wszędzie i każdy kto nie zamknął się w izolatce miał z nim kontakty. Straszą was wirusem, który bez żadnego leczenia przeżywa ponad 99% populacji. Jest to tresura pod szprycę i jednym z celów jest depopulacja.

Comments are closed.