Antifa zaatakowała gazem kobietę. Skandal przed komisariatem [VIDEO]

Foto: Twitter / Kolektyw Pyra Facebook

Lewacy z poznańskiej Antify zaatakowali kobietę wychodzącą z komisariatu. Zdarzenie zostało nagrane na monitoringu.

Działaczka poznańskiej Antify „Kolektywu Pyra” zaatakowała gazem matkę 16-latka. Do zdarzenia doszło, gdy kobieta wychodziła z komisariatu policji Poznań Stare Miasto.

Do awantury przed komisariatem doszło po pikiecie antyaborcyjnej. Antifa obserwowała pikietę z boku.

W pewnym momencie podczas pikiety policja zatrzymała 16-latka, który „miał mieć” przy sobie niebezpieczny przedmiot (pałkę teleskopową) i rzekomo próbował podejść do pikietujących.

Chłopak nie chciał okazać dokumentów, więc policja zabrała go do radiowozu i przewiozła na komisariat.

„Ponieważ chłopak ma 16 lat, powiadomili jego matkę” – wyjaśnił mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Na chłopaka przed komisariatem czekali antifiarze z Kolektywu Pyra. Wśród nich była m.in. Adrianna Palus, która później uczestniczyła w awanturze przed komisariatem.

Jak wyjaśnia policja, antifiarka z jakiegoś powodu zaatakowała wychodzącą z komisariatu matkę 16-latka.

„Działaczka i aktywistka społeczna zaatakowała gazem kobietę wychodzącą z Komisariatu P-ń St. M. Matka odbierała nieletniego syna z jednostki, bo chłopak w m. publicznym miał przedmiot zakazany przez prawo. Trwają przesłuchania i wyjaśnienia” – napisał na Twitterze mł. insp. Andrzej Borowiak.

Lewaczka broni się, że to matka 16-latka była wobec niej agresywna, dlatego „musiała bronić się gazem”.

„Próbowaliśmy przekazać matce 16-latka numer do prawnika. Zareagowała agresją. Mówiła, że przez rok nie wypuści syna z domu, odetnie go od świata. Odpowiedziałam, że dziecko nie jest przedmiotem. Popchnęła mnie. Mówiła swojemu partnerowi, żeby mnie załatwił. Użyłam gazu, bo poczułam się zagrożona. Wtedy rzuciła się na mnie, przewróciła na ziemię” – broni się Palus.

Osoby zaatakowane gazem złożyły doniesienie o przestępstwie.

Źródło: o2 / GW

27 KOMENTARZE

  1. Wszystkich terrorystów z tzw. antify powinno się odizolować od społeczeństwa i posłać do ciężkiej roboty przy tej okazji. Oduczą się skutecznie tych swoich kretynizmów.

  2. Lewacy pozwalają sobie no coraz więcej bo widza ze w ,sądach,,mają ochronę w postaci symbolicznych ,,kar,, lub sprawy mają umarzane.

    • Jakże nie widać? Gdy mężczyźnie udało się zapakować kobietę do samochodu na przednie siedzenie i odwrócił się, został zaatakowany gazem przez Antifiarę, która postąpiła w jego kierunku, gdy jeszcze zamykał drzwi. Następnie kobieta wyskoczyła z samochodu i została potraktowana tak samo. Gość nie sprawiał wrażenia agresywnego, a napaść gazem wyraźnie była niesprowokowana przez niego.

  3. Głupia baba zamiast po prostu odjechać samochodem wdała się w rozróbę z chuliganami. Co, nie wiedziała że chuligaństwo z Antify jest bezkarne?

  4. Lewaczka czuła się zagrożona, dlatego podbiegła kogoś psiknąć gazem, logiczne. Na agresję lewicy w tych czasach można odpowiedzieć tylko agresją niestety. Tylko, że my musimy robić to z głową i po cichutku.

  5. Do tego „tęczowego” towarzystwa powinno się strzelać bez ostrzeżenia. Rzygać mi się chce jak myślę o tych niedojebkach.

  6. Antifa robi się coraz bardziej agresywna, a PiS z policją im na to pozwalają. Niedługo z ich winy dojdzie do tragedii.

  7. Nie chciała od nich prawnika i za to dostała gazem. Matka chciała chronić dziecko przed szemranym towarzystwem i dlatego „sekciarka” poczuła się zagrożona, i zaatakowała kobietę w obronie własnej. Ot lewacka logika.

  8. Nie wiem czy w państwie qusipolicyjnym jeszcze wolno, ale za skandaliczny wręcz uważam wpis pana policmajstra. Bardzo pozytywne przedstawienie psikającej gazem – aktywistka i działaczka”. O chłopaku, że miał przedmiot zakazany – no cóż, brak info czy chciał coś z tym zrobić – w każdym razie przedstaiiwiony pejoratywnie

  9. Czy gdyby „działaczka” np. NOP (chyba jeszcze istnieje) psikneła gazem w oczy jakiejś matce gościa z „prounijnej” demonstracji
    – o ile pam. w poprz. rządzie, minister mówł bez krępacji do ruchu narodowego: „idziemy po was”, teraz nie widzę by było mocno inaczej –
    to też – a byłby na pewno hiperklangor w „słusznych mediach” – policjant zaczałby od słów: „działaczka i aktywistka społeczna”?

  10. Skoro „matka odbierała”, to czemu nie odebrała (przynajmniej nie widać)? Postanowili jeszcze go przytrzymać? Siedzi w taksówce?

  11. O ile pamiętam, ten co krzyknął pono do Ż. „Polska dla Polaków”, a potem otoczony przez nich, psiknął gazem, to z nim było jakoś inaczej :) :). Faceta szukało chyba pół policji (znaleźli, znaleźli), psikniętego (chyba) rabina wzięto na obdukcję do szpitala (tej pani tu, chyba nikt nie brał :))))), no i rabina (czy kogo tam) przyjął prezydent LK. Tu chyba tak nie będzie…. :))

Comments are closed.