Mateusz Morawiecki oraz Adam Abramowicz. / foto: PAP/rzecznikmsp.gov.pl (kolaż)
Mateusz Morawiecki oraz Adam Abramowicz. / foto: PAP/rzecznikmsp.gov.pl (kolaż)
REKLAMA

Na stronie rzecznika małych i średnich przedsiębiorców pojawił się apel do premiera Mateusza Morawieckiego, aby ten wyznaczył ostateczną datę zniesienia lockdownu na 30 kwietnia.

Lockdown trwa i trwać ma. Co prawda, obecnie obostrzenia obowiązują do 18 kwietnia, jednak nikt nie ma wątpliwości, że przynajmniej większość z restrykcji zostanie utrzymana.

Jak informuje RMF FM rząd powoli zaczyna myśleć nad luzowaniem obostrzeń. Priorytetem ma być otwarcie żłobków i przedszkoli oraz trzech pierwszych klas szkoły podstawowej. Być może zostanie otwarty także sport na świeżym powietrzu. Kolejne zmiany, w tym np. otwarcie hoteli, miałyby być możliwe dopiero od maja. Tymczasem rzecznik MŚP apeluje o zakończenie lockdownu.

REKLAMA

Czas ogłosić koniec lockdownu

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców zaapelował do premiera o powrót do sytuacji sprzed 10 października, kiedy przedsiębiorcy prowadzący m.in. restauracje czy siłownie mogli działać z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, Adam Abramowicz podkreśla, że tzw. tarcze antykryzosowe kosztowały budżet państwa, czyli de facto podatników, już ponad 200 mld zł. To w przeliczeniu na czteroosobową rodzinę daje ponad 20 tysięcy złotych.

Najwyższy czas ogłosić koniec lockdownu gospodarki. Ostateczny termin zakończenia „operacji odmrażania” całości gospodarki nie powinien przekroczyć daty 30 kwietnia br. Jeżeli uda się zrobić to wcześniej, tym lepiej dla budżetu. Przedsiębiorcy już teraz muszą otrzymać wiążącą informację do kiedy maksymalnie będą musieli finansować dalszy przestój – pisze Abramowicz.

Ustalenie i podanie do publicznej wiadomości ostatecznej daty zniesienia ograniczeń w gospodarce jest istotne również dlatego, że bez finansowego wsparcia (pomimo apeli Rzecznika MŚP) pozostają przedsiębiorcy, których obroty z powodu lockdownu drastycznie spadły (nawet o 70 % ), ale ich działalności nie znalazły się w koszyku numerów PKD, uprawniających do rekompensat. Wobec braku konkretnej informacji, jak długo będą musieli dokładać do swych firm, przedsiębiorcy ci mogą być zmuszeni do dawania wypowiedzeń pracownikom, co już wkrótce może skutkować skokowym wzrostem bezrobocia – podsumowuje rzecznik MŚP.

Źródło: rzecznikmsp.gov.pl

REKLAMA