PILNE! Waszyngton wyrzuca dziesięciu rosyjskich dyplomatów. Moskwa wzywa ambasadora USA na dywanik

zarażony koronawirusem na Kremlu fot. pixabay.com
Kreml fot. pixabay.com

Waszyngton oskarża Moskwę o destabilizację. Wśród „działań destabilizujących” wymieniono m.in. ingerencje w amerykański proces wyborczy, cyberataki na Stany Zjednoczone oraz ich sojuszników, międzynarodową korupcję, represjonowanie dziennikarzy i naruszanie integralności terytorialnej innych państw. Rząd USA ogłosił w czwartek 15 kwietnia szereg sankcji finansowych i wydalenie dziesięciu rosyjskich dyplomatów.

Prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał dekret, który pozwoli ponownie ukarać Rosję, „jeśli będzie ona kontynuować lub promować eskalację działania destabilizujące sytuację międzynarodową”.

Administracja Bidena jasno dała do zrozumienia, że Stany Zjednoczone chcą stabilnych i przewidywalnych relacji z Rosją. „Nie uważamy, że musimy kontynuować negatywną trajektorię” – czytamy dalej w komunikacie Białego Domu.

Departament Skarbu USA zakazał m.in. amerykańskim instytucjom finansowym bezpośredniego zakupu emitowanych przez Rosję obligacji po 14 czerwca. Sankcjonuje również sześć rosyjskich firm technologicznych oskarżonych o wspieranie moskiewskich działań cyberwywiadowczych.

Ponadto Ministerstwo Skarbu nałożyło sankcje na 32 podmioty i osoby oskarżone o usiłowanie w imieniu rosyjskiego rządu „wpływania na wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku” – poinformował Biały Dom.

We współpracy z Unią Europejską, Kanadą, Wielką Brytanią i Australią rząd Stanów Zjednoczonych również nakłada sankcje na osiem osób i podmiotów „związanych z dalszą okupacją i represjami na Krymie”.

Państwa członkowskie NATO ogłosiły swoje poparcie dla decyzji Waszyngtonu. „Sojusznicy indywidualnie i zbiorowo podejmują działania w celu wzmocnienia zbiorowego bezpieczeństwa Sojuszu” – czytamy w oświadczeniu.

NATO zauważa naruszanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i Gruzji oraz ciągłe łamanie układów i zobowiązań międzynarodowych.

Rosja tymczasem wezwała ambasadora amerykańskiego w Moskwie na „trudną rozmowę”. „Stany Zjednoczone nie są gotowe zaakceptować obiektywnej rzeczywistości wielobiegunowego świata bez amerykańskiej hegemonii (…) Takie agresywne zachowanie spotka się z silną reakcją. Reakcja na sankcje będzie nieunikniona”- komentowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Źródło: AFP

5 KOMENTARZE

  1. Przecież to sami demokraci i ich mocodawcy miliarderzy typu Gates włacznie z Komunistyczną Partią Chin sfałszowali ostatnie wybory prezydenckie w USA a teraz szczują na Rosję i podjudzają do wojny na Ukrainie. Satanistyczno pedofilskie lobby z Waszyngtomu zwane demokratami to przebiegłe żmije a takim żmijom jak kąsają to trzeba upierdolić łby.

  2. Pewnie Rosja nie chce się zgodzić na StarLink Elona Muska, broń ,która po rozmieszczeniu na orbicie nad terytorium Rosji wystawi ją na niekontrowane i nagłe ataki z kosmosu. Są bronie, ,których samo rozmieszczenie oznacza wojnę.

  3. Aż się nie chce wierzyć, że Biden jest ostrzejszy w stosunku do kacapii kremlowskiej aniżeli Trump; ale co Nord Stream 2?

  4. Wspierają Ukraińskich UPO-wców do agresji wobec Rosji to czego spodziewa się Laleczka Baidi? Jest lont który UE z Bidenem za wszelką cenę starają się podpalić. Wówczas covid poleci na 2000000 miejsce po przecinku w waszym planie. Demokraci, UE, Makron , Merkel, wprowadzają NWO…..Covid nie dał rady, to wojną. Tylko że Biden nie ma kodów, a te są w rękach wojska.

  5. Te sankce sa gowno warte, tyle co papier i tusz czyli z 10gr. Wszyscy się z tych sankcji smiejo. Widać jakaś kłótnia (teatrzyk dla plebsu) u kochanków. Przecież bidon za pomoc w zrobieniu go prezydentem obiecał ruskim ukraine, no tak czy nie?

Comments are closed.