To już nie dziura, to gigantyczna wyrwa! Cała prawda o państwowych finansach

Mateusz Morawiecki, źródło: Olaf Kosinsky, CC BY-SA 3.0-de
Mateusz Morawiecki, źródło: Olaf Kosinsky, CC BY-SA 3.0-de

Główny Urząd Statystyczny podał do publicznej wiadomości informacje o stanie finansów państwa. Oto nominalny wynik sektora instytucji rządowych i samorządowych. Dla porównania w 2017 r. deficyt wynosił 29,6 mld zł, w 2018 r. – 5,1 mld zł, w 2019 r. – 15,8 mld zł, a w 2020 r. wzrósł – uwaga! – do gigantycznej kwoty 161,5 mld zł.

Te liczby to efekt walki z pandemią. Czyli w wykonaniu naszego rządu m.in. pokrycie kosztów wymyślnych tarcz, które niby to miały zrekompensować coś postawionym pod ścianą przedsiębiorcom.

„Ciekawe, że w samym budżecie państwa, deficyt wyniósł w 2020 r. ok. 85 mld zł. Pozostałe prawie 80 mld zł to głównie efekt działań realizowanych przez fundusze pozabudżetowe – Funduszu Przeciwdziałania Covid-19 (w ramach którego obligacje emituje BGK, wydatki przeznaczane są m.in. pomoc w ramach tzw. tarcz branżowych, czy na konieczne wydatki w służbie zdrowia) oraz Polski Fundusz Rozwoju (który realizuje tzw. tracze finansowe dla firm)” – czytamy na rp.pl.

Główny ekonomista Fundacji FOR Sławomir Dudek zaznaczył, że te pozabudżetowe fundusze znajdą się poza kontrolą parlamentarną. Co za tym idzie są też poza kontrolą społeczną.

Przepływy w całym polskim systemie finansów publicznych, które znajdują się poza kontrolą parlamentu jest największy spośród wszystkich członków Unii Europejskiej, poza Cyprem.

– Polskie finanse są więc najbardziej nieprzejrzyste – zaznaczał Sławomir Dudek.

Wcześniej GUS podawał, że deficyt sektora general government w relacji do PKB wyniósł w 2020 r. 6,9 proc. wobec 0,7 proc. w 2019 r. Tutaj zadłużenie sektora wzrosło więc do 57,5 proc. PKB z 45,6 proc. PKB za rok wcześniejszy.

17 KOMENTARZE

  1. Pisowskie betoniarki i tak będą zapatrzone w magiczne 0,8% wzrostu zatrudnienia, a na uwagi o deficycie i inflacji odpowiedzą zapewne jak typowa lewica, gdy nie ma argumentów (czyli praktycznie zawsze): „No i co z tego?!”…

  2. Ktoś zdziwiony? Utrzymywanie obcych przez Polaków kosztuje, przecież muszą żyć na o wiele wyższym poziomie niż Polacy. Jeśli Polacy nie podołają to im przykręcić mocniej śrubę. Utrzymanie zabawek, które jadą do Donbasu też trzeba utrzymać itd. itd…
    To tylko dane GUS, a te rzeczywiste dwa razy, czy już trzy razy wyższe?

  3. Co to jest „społeczna kontrola funduszy”??? Cytujecie jakies kodziarstwo od Balcerowicza? Te fundusze podlegają normalnej dyscyplinie budżetowej, w tym kontroli prawnej i pzp.

  4. To dopiero początek. W wyniku rewolucji starożytne elity (oficjalnie) straciły władzę na rzecz ludu. Dzięki postępowi technologicznemu nadszedł czas oficjalnego powrotu do systemu feudalnego.
    CV jest to zaplanowana wojna mająca na celu doprowadzenie do kompletnej demolki naszego życia, bankructwa, głodu i depopulacji (poniżej 500 milionów).

  5. I co Panie Morawietzky? A wystarczyło pójść drogą Szwecji (ew. z lepszym zabezpieczeniem osób 70+) czy Białorusi, a bylibyśmy oazą wolności i byłoby nas kilkadziesiąt tys. więcej i kilkadziesiąt miliardów – a pewnie i ponad 100 deficytu mniej. Parafrazując Churchilla: Mieliście do wyboru wojnę lub hańbę, wybraliście hańbę, a wojnę i tak macie.

Comments are closed.