Czeka nas masowa inwigilacja, bez GPS-a nie pojedziesz autostradą. Kulesza o projekcie PiS [VIDEO]

estoński CIT/Jakub Kulesza/Fot. screen YouTube
Jakub Kulesza/Fot. screen YouTube

Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadza system e-TOLL, czyli aplikację służącą pobieraniu opłat za przejazdy autostradami, która to korzystać będzie z geolokalizacji. Poseł Konfederacji Jakub Kulesza wskazał, że to bardzo niebezpieczna ustawa, która może służyć inwigilacji.

Uruchomienie GPS-a w telefonie będzie niezbędne, żeby móc przejechać autostradą. W ten sposób system będzie wyliczał przejechany przez dany samochód odcinek i pobrał odpowiednią kwotę.

Rząd tłumaczy, że przygotowane rozwiązanie pozwoli kierowcom na płynne poruszanie się i zlikwiduje korki na bramkach na płatnych autostradach.

Kulesza o systemie e-TOLL

Poseł Jakub Kulesza w długim wystąpieniu sejmowym zwrócił uwagę na niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą ta ustawa. Wskazał, że aplikacja może służyć szpiegowaniu, a ponadto w przyszłości może zostać wykorzystana do poboru opłat nie tylko na autostradach.

Żaden kraj na całym świecie nie ma takiej ustawy. Nie ma takiego systemu masowej inwigilacji obywateli. Nawet Chińska Republika Ludowa, która znana jest z rozwoju technologii, masowej inwigilacji własnych obywateli, nie zdecydowała się na śledzenie, geolokalizację aut osobowych własnych obywateli. Stwierdzili, że to jest zbyt drogi system. Próbowaliście śledzić obywateli pod pretekstem epidemii. Przypomnę przykład aplikacji ProteGO Safe, na którą wydaliście miliony, a z której przez 2,5 miesiąca efektywnie, poprzez zaznaczenie, że ma się koronawirusa, włączenie powiadomień, skorzystały, uwaga, 72 osoby – rozpoczął wystąpienie Kulesza.

„Możliwość śledzenia telefonu każdego kierowcy i pasażera”

Państwo za pomocą tej ustawy będziecie mieli możliwość śledzenia telefonu każdego kierowcy i pasażera bez względu na to, czy jadą autostradą, drogą ekspresową, drogą krajową, wojewódzką, powiatową czy gminną, nawet gdy auto stoi w garażu, jeśli ktoś na czas nie wyłączy tej aplikacji. Oczywiście to jest tylko możliwość, ale kto wam uwierzy, że nie wykorzystacie tego do żadnych innych celów? Kto wam uwierzy, że nie wykorzystacie tego systemu do wprowadzania opłat za drogi ekspresowe, kolejnych podatków, opłat? Przecież to jest wasza specjalność. Co więcej, jak wynika z odpowiedzi na naszą interpelację, którą składaliśmy, kod źródłowy aplikacji e-TOLL nie będzie udostępniany za wyjątkiem szczególnych przypadków w sytuacji przeprowadzenia audytu bezpieczeństwa systemu, więc nikt nawet nie będzie mógł zweryfikować, co z tymi danymi robicie – kontynuował.

Pobieranie opłat za autostradę na podstawie GPS. Co z osobami, które nie mają telefonów?

Kolejne zagrożenie to wykluczenie cyfrowe. Pokazaliście, jakie macie doświadczenie, kompetencje przy okazji programu pulsoksymetrów, z którego skorzystało wiele osób, ale dopiero co szósty pulsoksymetr był podłączony z aplikacją z uwagi na powszechne wykluczenie cyfrowe. Dane GPS telefonów będą przechowywane przez system e-TOLL przez pół roku, ale nie mamy już żadnej możliwości, by zweryfikować, do czego wam to może być potrzebne. No nie tylko do śledzenia obywateli w dobrze państwu znanych celach, nie tylko do możliwości nakładania dodatkowych podatków, no ale także mandatów za prędkość – wskazywał Kulesza.

Pamiętam prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że tylko ktoś nieposiadający prawa jazdy może zwiększać mandaty. Nieraz na tej sali mieliśmy ustawy, które te mandaty zwiększały, ale możliwość ściągania tych opłat, tych mandatów za pomocą takiego systemu będzie naprawdę niesamowita. Poza tymi aspektami, o których powiedziałem, ktoś może zastanawiać się, dlaczego państwo upierają się przy tym drogim, jak twierdzą Chińczycy, nieefektywnym i niezastosowanym w żadnym kraju na całym świecie systemie. Odpowiedź jest prosta: prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach – zakończył poseł Konfederacji.

Rozpoczęcie poboru opłaty w systemie e-TOLL zaplanowano na pierwszą połowę czerwca tego roku. Jednocześnie do 30 września br. ma działać obecny system poboru opłat drogowych viaTOLL.

 

21 KOMENTARZE

  1. Banda komuchów znalazła pomysł których komuchy nawet nie wykorzystują a chcieliby. A tak szczerze to ja mam nadzieje że to wejdzie w aktualnym stanie i bez możliwości zmian. Dla czego? Bo bramek nie będzie, każdy będzie mógł wjechać na autostradę i nie zbadają tego czy w danych dniach korzystał z danego odcinka autostrady. Jedyny sposób to przymusowa instalacja bezpośrednio w samochodach gpsu choć i to jest nieefektywne. Zdemontować sygnał albo raz na na jakiś czas odpalić by się nie czepiali.

  2. Dane o lokalizacji to i tak mają bez gps włączonego. Z danych z połączeń z kolejnymi nadajnikami (Czy tam triangulacjami). Nawet Posobotni mówi o mobilności djangos w plandemii i straszy i w poczucie winy wpuszcza

    • No ale to są dane telefonu czy też jego abonenta – – nie dane samochodu. Telefonu który np jedzie autobusem zgubiony czy porzucony :-)

  3. Już dziś google śledzi wszystkich i te dane ochoczo sprzedaje każdemu, także rządowi do śledzenia kontaktów w trakcie epidemii.

  4. A o tym facecie bez prawa jazdy to akurat mówił chyży rój,nie Kaczyński.Ale jak rządził,to też stawiał fotoradary na potęgę.Bo to chodziło o fotoradary-„tylko facet bez prawa jazdy może stawiać tyle fotoradarów”

  5. To przestanę jeździć autostradą, tak jak wiele rzeczy już przestałem – a na końcu jak już nie będzie wolno nic i będzie podatek za oddychanie wysadze sie w powietrze razem z calym panstwem, najlepiej atomowka zeby skrocic cierpienia innym. I wszyscy będą k… szczęśliwi!

  6. Red. Gadowski w swoich felietonach poruszał wątek poboru opłat za przejazdy autostradami.
    Tu w grę wchodzą duże pieniądze, służby w tle

  7. Prosta sprawa. Wprowadzenie takiego obowiązku ograniczy ruch na autostradach, czyli zmniejszy zużycie i koszty utrzymania. A zmniejszony zysk z opłat zrekompensuje państwo, czyli zapłacimy my, którzy rzadko albo wcale nie jeździmy autostradami. Tak się robi poważne interesy!

Comments are closed.