Koszalin. Pijany Ukrainiec przejechał policjantowi po stopach

Policja
Policja. Obrazek ilustracyjny. Foto: PAP/Marcin Bielecki

Ukrainiec nie zatrzymał się do policyjnej kontroli w Koszalinie, a uciekając przejechał policjantowi po stopach. Okazało się, że był pijany. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

52-letni Ukrainiec jechał Oplem na kołobrzeskich numerach rejestracyjnych. Koszalińska drogówka chciała go skontrolować, włączyła sygnały świetlne i nakazała mu zatrzymać się na jednej z wysepek autobusowych.

Przybysz zza wschodniej granicy ani myślał zastosować się do poleceń. Zaczął uciekać i po pewnym czasie wjechał na parking przy jednym ze sklepów.

Tam dopadli go policjanci i zablokowali wyjazd. Gdy jeden z funkcjonariuszy podbiegł do Opla i otworzył drzwi, Ukrainiec ruszył na wstecznym i przejechał policjantowi po stopach, a następnie uderzył w samochód nauki jazdy, w którym był instruktor i kursant.

Policja oddała strzały ostrzegawcze, a następnie w opony opla, przebijając je i ostatecznie zatrzymując kierowcą. Badanie alkotestem wykazało w organizmie Ukraińca 1,6 promila alkoholu.

52-letni Ukrainiec został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, wywierania wpływu groźbą lub przemocą na czynności funkcjonariuszy oraz prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. Za ten ostatni czyn będzie odpowiadał przed sądem w warunkach recydywy.

Podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusz nie odniósł obrażeń.

11 KOMENTARZE

  1. Zamiast blokować drogę należało zgrabnie umieścić w ukrze kilka gram ołowiu, bo strasznie dużo jest tego dziadostwa

  2. I nie zastrzelili go?
    Za rażące niedopełnienie obowiązków służbowych, oraz narażenie na utratę dobrego imienia Państwa Polskiego i Służby jaką reprezentują należy ich zwolnić dyscyplinarnie. Z pozbawieniem praw emerytalnych, oraz dożywotnim zakazem zajmowania jakichkolwiek stanowiskach opłacanych ze skarbu Państwa.

  3. Zupełnie normalna rzecz, czym się tu raczyć…czy gliniarz nie wie do jakiej firmy przystąpił? nie wie że na tym polega ta robota?. Za friko bierze kasę? Nie wie że może dostać „Kosą”. Nie wie że ktoś mu przejedzie paluszki? Może myśli że ludzie na jego widok wpadają w zachwyt, mundurek się pogniótł, zabrudził? To są laleczki czy funkcjonariusze pełniący obowiązki?.

  4. i tak banderowczak miał jakoś taryfę ulgową, bo w 2019 w Koninie Adam C. jakoś nie miał strzału ostrzegawczego, widać kaczapo-wce strzelają tylko do Polaków w Polsce, zagraniczniaków się boją

  5. Mojemu szwagrowi kilka lat temu Ukrainiec wyjechał na czołówkę . Szwagier w szpitalu , potem mu amputowali stopę . A tamten spokojnie wyjechał i ślad po nim zaginął , bo zapomnieli go zatrzymać .

Comments are closed.