We Francji pojawia się temat „zastępowania społeczeństw” imigrantami. Na razie na wyspie [VIDEO]

Majotta. Centrum uniwersyteckie Fot. Wikipedia

Deputowany z francuskiej Majotty Mansour Kamardine bije na alarm i użył terminu „wielkie zastępstwo”, zarezerwowane dotąd raczej dla tzw. teorii spiskowych. Termin jest dość kontrowersyjny, bo to teoria, która zakłada, że ​​imigracja do Europy jest celowo i potajemnie organizowana przez pewne ośrodki, by zastąpić rodzimych Francuzów nowym, wieloetnicznym i „różnorodnym” społeczeństwem.

Deputowany użył tego terminu w środę, 21 kwietnia, aby opisać sytuację migracyjną na Majotcie. To francuska wyspa położona w archipelagu Komorów na Oceanie Indyjskim, która ma status departamentu zamorskiego Francji.

Jako jedyna wyspa Komorów, w referendum przeprowadzonym w 1974, opowiedziała się za pozostaniem w związku z Francją. Od tego czasu jednak tu niemal masowa imigracja, a populacja przybyszów zaczyna przekraczać liczbę rodzimej ludności.

Nic dziwnego, że centroprawicowy deputowany (Republikanie) z tego departamentu Mansour Kamardine nie wytrzymał i zaczął mówić o teorii „Wielkiego Zastępowania”, która realizuje się na Majotcie. Na wyspie jego zdaniem jest więcej „nielegalników”, niż osób „legalnych”. Towarzyszy temu, podobnie jak w metropolii, wzrost przestępczości i pogarszające się warunki życia.

„Wyobraźcie sobie 40 milionów imigrantów we Francji metropolitalnej, a tak właśnie dzieje się na Majotcie” – argumentował deputowany Kamardine w filmie opublikowanym przez internetowe media Frontu Ludowego. Jego zdaniem wyspa stoi „w obliczu barbarzyńskiej inwazji migrantów”, która jej zagraża.

O doprowadzenie do tej sytuacji, deputowany oskarża Paryż i politykę rządu. Przytacza oficjalne dane, według których na wyspę w latach 2013 – 2017 roku przypłynęło od 50 000 do 60 000 osób. W tym samym z Majotty uciekło, głównie do metropolii 27 000 osób. Ludność wyspy liczy tylko 256 tys. mieszkańców.

Źródło: VA

10 KOMENTARZE

  1. Masowa emigracja jest tylko jednym z wielu elementów planu globalnej depopulacji, która ma być zbawieniem dla Ziemi. Zakłada się, że wcześniej czy później tubylcy i emigranci zaczną się wzajemnie masowo wyrzynać! A przynajmniej tak zawsze działo się w przeszłości…

    • ja to wiem ,ty to wiesz ,morawiecki to wie , bosak to wie ,załoga nczas to wie , większość ludzi ,którzy mają przynajmniej średnie wyobrażenie o życiu to wiedzą ,ale nikt nic nie robi. my będziemy w centrum tych wydarzeń .

    • @Polak,
      Nie będzie wzajemnego wyrzynania na większą skalę.
      Biali w większości bezdzietnie wymrą a niedobitki taktycznie przejdą na Islam, żeby się od nich odczepić.
      Arabowie i inni Muzułmanie dadzą spokój współwyznawcom.
      Wystarczą 2 pokolenia przy obecnej dzietności białej rasy a liczba białych skurczy się do około 1/3 obecnego stanu.
      Po czterech pokoleniach będzie to około 1/10 ( z opóźnieniem ~30-40 lat bo po naturalnym wymarciu starych i bezpłodnych już dziadów)

      • @ Wiedźmin
        Logika Twojego myślenia jest liniowa. Ale ja, i wielu innych ludzi na świecie uważają, że obecna propaganda społeczno-polityczna na Zachodzie jest tylko rozmiękczaniem społeczeństw. Potem przyjdzie wojna i głód w skali globalnej, które dokończą projekt depopulacji globu ziemskiego…

      • Jesteś głupcem skoro tak myślisz.
        W Niemczech i Francji wystarczy, że braknie kasy na socjal dla kolorowych.
        Potem już będzie z górki. Nikt tego nie opanuje.

  2. Pierwszym krokiem jest zniszczenie wiary, zniszczenie narodowości, przemieszczanie i mieszanie ras, języków, wprowadzenie chaosu na dużą skalę, zatarcie granic, pozbycie się flag narodowych, wprowadzenie jednego prawa dyktowanego jednym rządem. Niedługo przyznanie się do narodowości we własnym kraju będzie karane, bo znieważamy innych.

  3. Przecież doskonale wiadomo,co te ,,emigranty” doskonale umieją.Rozpier****ą tam wszystko co tylko się da,i przypłyną na kontynent,robić dalszą rozpierduchę.To sa lenie,nieuki i pasożyty aspołeczne.Nie chca się asymilować,wręcz przeciwnie,-narzucają swoją ,,kulturę”,a jak nie-to pod nóż.Takie mam zdanie.

  4. Normalny Człowiek nie wpadłby na to, by kogoś zabić. Niestety, rządząca banda światowa doprowadzi do tego, że aby ratować życie swoje, rodziny i dobytek – z braku wyjścia – zaczniemy zabijać obcych, o ile zdążymy na to wpaść, zanim obcy załatwią Nas. A kiedy stanie się to popularną czynnością, nabierze znamion pozytywnej rozrywki, bo stanie się pożyteczną codziennością.

  5. Francuzi lubią się tenteges podobno, a zatem jeśli wybrali sobie takie władze, które ich będą tenteges, to znaczy że tak ma być.

Comments are closed.