Właściciel pubu wyrzuca lidera partii Pracy Keira Stramera ze swojego lokalu. Zdjęcie: YT/PA
Właściciel pubu wyrzuca lidera partii Pracy Keira Stramera ze swojego lokalu. Zdjęcie: YT/PA
REKLAMA

Właściciele sklepów, restauracji, pubów w Wielkiej Brytanii zaczynają prowadzić akcję bojkotowania polityków szczególnie gorliwych wyznawców reżimu sanitarnego. Nie chcą ich wpuszczać do swoich lokali.

Akcja rozwija się powoli, ale wiele wskazuje na to, że może błyskawicznie nabrać przyspieszenia. A to za sprawą nagrania z liderem opozycji, przewodniczącym Partii Pracy Keirem Starmerem.

Po złagodzeniu restrykcji polityk lewicy przechadzał się ze swymi ochroniarzami po Bath. W trakcie przechadzki wdał się w dyskusję z właścicielem pubu i chciał wejść do środka. Właściciel pubu Raven, który deklarował się jako wyborca Partii Pracy chciał pytać polityka, dlaczego wszystko zostało zamknięte, dlaczego Brytyjczycy zostali pozbawieni wolności, oszukani.

REKLAMA

Lewicowy polityk zachował się jednak arogancko. Z poczuciem wyższości zaczął pouczać właściciela pubu Roda Humphrisa i lekceważyć jego pretensje Zaczął mu mówić, ze zamkniecie jego lokalu, pozbawienie go środków do życia, to wszystko było dla jego dobra. Starmer postanowił wejść do znanego w Bath pubu. Właściciel, który jest także dość znanym autorem kryminałów nie wytrzymał i zaczął wyrzucać Stramera ze swojego lokalu – Wynoś się stąd – krzyczał Humpris. – Nie masz prawa przebywać w moim pubie. W pewnym momencie doszło do przepychanki z ochroniarzami. Polityk jednak wycofał się jak niepyszny.

Nagranie ze zdarzenia podbiło Internet w Wielkiej Brytanii. Wielu właścicieli lokali, ale także publicystów, komentatorów zaczyna wzywać do akcji bojkotowania tych, którzy byli szczególnie gorliwi we wprowadzaniu, czy zachwalaniu reżimu sanitarnego, który wszystkich pozbawił wolności, a tak wielu środków do życia.

Lider Partii Pracy znany jest ze szczególnie nędznego i gorliwego wprowadzania wszystkich lansowanych przez media, modnych i totalitarnych pomysłów lewaków. Starmer m.in fotografował się w swoim biurze jak przyjmował upokarzającą pozę i klęczał w geście poddaństwa wobec marksistowskiej organizacji BLM.

REKLAMA