Jak pachną pieniądze? Cena perfum o tym zapachu to 60 euro

Euro
Fot. ilustr. euro Wikipedia

Flakonik perfum o zapachu pieniędzy to wydatek 60 euro. Czy Niemcy znajdą chętnych?

Niemiecki urząd skarbowy wpadł na nietypowy pomysł. Niemieccy urzędnicy postanowili stworzyć perfumy o zapachu pieniędzy – a dokładnie banknotów euro.

W tym celu zorganizowano konkurs, który wygrała Katharina Hohmann. Jej perfumy o zapachu pieniędzy składają się z ciekawych składników.

Są nimi m.in.: irys, liście figi, konopi, białe piżmo i zamsz. Nazwa perfum o zapachu pieniędzy to „Aerarium”.

Nazwa zapachu to nawiązanie do starożytnego skarbca rzymskiego. Przy pracy nad produktem pomagał jej perfumiarz z Zurychu Andreas Wilhelm.

Hohmann przyznała, że podczas tworzenia swojego projektu inspirowała się tym, iż w miejscu, gdzie powstał nowy budynek urzędu skarbowego w Karlsruhe (Badenia-Wirtembergia), była niegdyś perfumeria „F. Wolff und Sohn”.

Flakonik perfum o zapachu pieniędzy nie jest tani. Kosztuje bowiem 60 euro.

I są to tylko koszty związane produkcją. Pierwsze flakony – 600 sztuk – przekazano wyłącznie pracownikom.

Pandemia COVID-19 opóźniła sprzedaż produktu. Obecnie osoby, które chcą osobiście sprawdzić, jak pachną perfumy, mogą zamówić ten nietypowy zapach przez Internet, a następnie odebrać go w urzędzie skarbowym.

Dochód ze sprzedaży ma pomóc w produkcji kolejnych partii. Docelowo „Aerarium” będzie sprzedawane we flakonach o różnych kolorach i kształtach – podają niemieckie media.

Natomiast opakowania charakteryzuje połysk z masy perłowej.

Flakony również nawiążą do historii. A dokładniej do znaleziska ze Schwarzwaldu niedaleko Karlsruhe.

Chodzi o butelkę w kolorze „leśnej zieleni”, pochodzącą najprawdopodobniej ze wczesnego okresu nowożytnego. „Symbioza przeszłości, teraźniejszości i przyszłości” – podkreśla Hohmann, przedstawiając perfumy „Aerarium”.

Twórczyni perfum przekonuje, że pieniądze i zapachy mają obecnie wiele wspólnych cech. Są „niezbyt namacalne, czasem reinterpretowane symbolicznie, ale także ulotne”.

Źródło: Polsat News