
Izraelskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że przyjrzy się przypadkom zapalenia mięśni sercowego (ZMS) u pacjentów, którzy wcześniej przyjęli szczepionkę przeciwko COVID-19.
Resort zdrowia poinformował w niedzielę, że przejrzy się tej sprawie, po tym jak u 62 pacjentów zdiagnozowano zapalenie mięśnie sercowego po przyjęciu preparatu Pfizer/BioNTech. Łącznie szczepionkę otrzymało ponad 5 mln ludzi.
Najwięcej przypadków stanowili mężczyźni poniżej 30. roku życia i po przyjęciu drugiej dawki preparatu. To czy przyczyną wystąpienia ZMS bezpośrednio było przyjęcie szczepionki ma wyjaśnić badanie jakie rozpoczął resort.
Dr Rafał Kwiecień, kardiolog z Warszawy, poddaje w wątpliwość takie przypuszczenie. – Nie przypuszczam, aby zapalenie mięśnia sercowego mogło mieć związek ze szczepieniami przeciw COVID-19. Obecnie ta teza nie ma żadnego medycznego uzasadnienia – powiedział dla portal.abczdrowie.pl.
Tłumaczył, że szczepionka nie zawiera substancji, która mogłaby wywołać stan zapalny mięśnia sercowego. Jego zdaniem przypadki odnotowane w Izraelu są działem statystyki. – Najczęściej zapalenie mięśnia sercowego wywołuje przejście infekcji wirusowej. Chodzi nie tylko o koronawirusa, ale i o każdy inny wirus, jak grypa czy paragrypa. Czasami ZMS może być wynikiem nawet skąpoobjawowej infekcji. Podatność na takie powikłanie może być zależna od wielu czynników – wyjaśnił.
Wiadomo, że po infekcji koronawirusem, również bezobjawowej, także odnotowywane są przypadki zapalenie mięśnia sercowego. Dochodzi do niego od kilku tygodni do kilku miesięcy od zakażenia. Dotyka głównie dzieci i młodych dorosłych.