Dwie dawki to za mało? Nadciąga kolejna fala szczepień. Brytyjski rząd już zamówił preparaty na jesień

Szczepionka Foto: PAP
Szczepionk - zdjęcie ilustracyjne. / Foto: PAP

Brytyjski rząd zamówił dodatkowe 60 mln dawek szczepionki przeciw Covid-19 stworzonej przez firmy Pfizer i BioNTech – poinformował w środę minister zdrowia Matt Hancock. Mają one zostać użyte jesienią do szczepień przypominających dla osób najbardziej narażonych na chorobę.

To zwiększa liczbę wszystkich szczepionek zamówionych przez brytyjski rząd do 517 mln, z czego tych opracowanych przez Pfizer/BioNTech – do 100 mln dawek, czyli tylu, ile ma dostarczyć firma AstraZeneca.

„Nasz program szczepień przywraca nam wolność, ale największym zagrożeniem dla tego postępu jest ryzyko stwarzane przez nowe warianty. Pracujemy nad planami szczepień przypominających, które są najlepszym sposobem zapewnienia nam bezpieczeństwa i wolności, podczas gdy opanujemy tę chorobę na całym świecie. Te kolejne 60 milionów dawek zostanie wykorzystane, wraz z innymi, jako część programu szczepień przypominających, począwszy od końca tego roku, abyśmy mogli chronić postęp, który wszyscy osiągnęliśmy” – powiedział Hancock podczas konferencji prasowej na Downing Street.

W Wielkiej Brytanii podano do wtorku włącznie ponad 47,5 mln dawek szczepionki przeciw Covid-19, z czego ponad 33,9 mln to pierwsze dawki, a prawie 13,6 mln – drugie. Oznacza to, że przynajmniej jedną dawkę otrzymało już 64,5 proc. dorosłych mieszkańców, a obie – 25,8 proc. Zdecydowana większość podanych szczepionek to produkty firm Pfizer/BioNTech i AstraZeneca, bo trzeci z dopuszczonych do użycia preparatów – firmy Moderna – zaczęto stosować dopiero na początku kwietnia.

Podczas tej samej konferencji zastępca naczelnego lekarza Anglii Jonathan Van-Tam ocenił, że Wielka Brytania jest albo na najniższym poziomie zakażeń, albo blisko tego punktu i choć wraz z dalszym znoszeniem restrykcji liczba zakażeń się zwiększy, ma on nadzieję, że dzięki szczepieniom nie będzie to trzecia fala, lecz niezbyt znaczący wzrost.

„Jesteśmy naprawdę na bardzo niskich poziomach, które są porównywalne do tego, gdzie byliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Mamy typową średnią siedmiodniową na poziomie nieco ponad 2000 osób dziennie z wynikiem pozytywnym. Moje odczucie jest takie, że prawdopodobnie w tej chwili jesteśmy na dnie lub blisko dna, jeśli chodzi o poziom choroby w Wielkiej Brytanii” – mówił Van-Tam.

Jak podano w środę, w ciągu minionej doby wykryto 2166 zakażeń koronawirusem i zarejestrowano 29 zgonów z powodu Covid-19. Pierwsza z tych liczb jest nieco niższa, a druga nieco wyższa od średniej z ostatnich siedmiu dni, ale łączne bilanse z siedmiu dni są w obu przypadkach niższe o kilka procent od tych z poprzednich siedmiu dni. Od początku epidemii w Wielkiej Brytanii stwierdzono ponad 4,4 mln zakażeń, z powodu których zmarło 127 480 osób.

PAP

4 KOMENTARZE

  1. Za którymś razem rzeczywiście wszczepią czip. Na razie jednak tak nie jest – za wcześnie, zbyt wiele oczu się temu przygląda.

  2. Wkrótce będą łapanki uliczne i w zakładach pracy, testowanie ludzi po domach i obozy izolacyjne/ koncentracyjne.
    Pozostałych szprycować do upadłego (na kolejne mutacje), aż populacja zredukuje się poniżej celu – 500 milionów.

  3. Dlaczego nikt nie zbadał nie wyizolował tego wirusa??? Skoro tyle czasu krąży w środowisku i dlaczego tak długo utrzymuje się w środowisku??? to można to zrobić, sztucznie pewnie jest wyhodowany na ich potrzeby i modyfikują typy dlaczego WHO nie skupi się na produkcji leku a tylko wątpliwych preparatów

Comments are closed.