
Rada Miejska w Wałbrzychu przegłosowała obowiązek szczepień na koronawirusa. Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha przekazał, że wedle postanowień ratusza do przyjecie preparatu zobligowani będą sami mieszkańcy jak i osoby pracujące na terenie Wałbrzycha. Pod wpisem włodarza miasta rozpętała się prawdziwa burza. Ludzie są oburzeni i bezlitośnie punktują samorząd.
„Radni Rady Miejskiej Wałbrzycha stosunkiem głosów 22 (za) do 3 (przeciw) przyjęli Uchwałę w sprawie wprowadzenia obowiązku szczepień przeciwko COVID-19 przez mieszkańców Miasta Wałbrzycha oraz inne osoby wykonujące pracę na terenie Miasta Wałbrzycha. Szczepienia to jedyna droga do pokonania pandemii” – napisał Roman Szełemej.
– Chcemy tą uchwałą doprowadzić do tego, że więcej wałbrzyszan, Polaków będzie myślało o tym, że warto się zaszczepić, żeby być zdrowym, żeby nie sprawiać zagrożenia dla bliskich – naiwnie tłumaczył tłumaczył Szełemej.
Widać, sam prezydent jak i radni są na tyle nieświadomi, że nie zdają sobie sprawy z jednej prostej zasady – przymus wywołuje opór. Przez takie decyzje obywatele mogą się czuć i czują się upokarzani. Swoje niezadowolenie w mocnych słowach wyrazili pod wpisem Szełemeja na Facebooku, w którym ten radośnie obwieścił iście komunistyczną uchwałę, która nota bene nie będzie miała żadnej mocy w obliczu wyższych aktów prawnych.
Oto teść komentarzy jakie posypały się w odpowiedzi na zuchwałe prawo wprowadzone przez wałbrzyską Radę Miasta:
Pana obowiązkiem jest płacić podatki a nie wprowadzać dyktaturę szczepionkową i darujcie sobie żałosne tłumaczenie w takim stylu. Tak poza tym to od kiedy radni decydują w takich sprawach? Obyście się opamiętali i zaprzestali działań nielegalnych – czytamy.
Tak wygląda demokracja w Polsce- 22 radnych decyduje za 100 tysięcy obywateli. Tyrania, nawet nie większości…., a mniejszości – napisał inny internauta.