Inwigilacja w Internecie. Apple proponuje zmiany i uderza m.in. w Facebooka

Inwigilacja Źródło: Pixabay
Inwigilacja Źródło: Pixabay

Apple zaczyna stosować w systemie iOS dodatkowe zabezpieczenia przed nadmiernym śledzeniem. Przeciwnikiem zmian jest gigant mediów społecznościowych – Facebook.

Pod koniec czerwca 2020 r. podczas konferencji WWDC Apple zapowiedział, że w nadchodzącym systemie iOS 14 pojawią się zabezpieczenia przed inwigilacją w Internecie.

iOS 14 będzie wymagał, aby aplikacje uzyskały wyraźną zgodę użytkowników iPhone’ów oraz iPadów na śledzenie ich zachowań w sieci poza tymi programami.

Dzięki dodatkowemu oknu, które będzie wyskakiwać w każdej otwartej aplikacji, użytkownik będzie mógł wyrazić (lub nie) zgodę na tracking (za pomocą tzw. IDFA, czyli identyfikatora dla reklamodawców).

To, co może radować użytkowników Internetu, którzy odzyskują dzięki blokadzie wolność od inwigilacji, jest dramatem dla śledzących internautów reklamodawców.

Przeciwnikiem blokowania trackingu jest Facebooku, który po ograniczeniu inwigilacji odnotuje straty finansowe. Portal Marka Zuckerberga przyznał to wprost w sierpniu ubiegłego roku, że straci zarówno platforma, jak i reklamodawcy, którzy promują na niej swoje produkty.

„The New York Times” podaje, że w 2019 r. doszło do spotkania pomiędzy Timem Cookiem, szefem Apple, a Markiem Zuckerbergiem kierującym Facebookiem.

Cook poradził Zuckerbergowi, by usunął wszystkie informacje na temat internautów pochodzących spoza ekosystemu Facebooka. Szef FB miał wówczas zareagować zdziwieniem i zdecydowany oporem przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Apple kilkukrotnie podkreślał, że model biznesowy przyjęty przez Facebooka jest z punktu widzenia prywatności użytkowników nie do przyjęcia.

Źródło: „Wirtualne Media”

1 KOMENTARZ

  1. Pewnie Apple chce też kawałek tego tortu. A udostępnienie kodu może zamienić się w dochodowy abonament. Typowo eskimoskie podejście do biznesu.

Comments are closed.