Policyjne kontrole w lokalach otwartych pomimo obostrzeń.
Policja - zdjęcie ilustracyjne. / foto: PAP
REKLAMA

W całej Polsce policjanci zatrudniani są do „tropienia” rzekomo nielegalnie działających przedsiębiorców, których branże zostały zamrożone decyzją rządu. Stojący m.in. przed lokalami gastronomicznymi radiowóz to coraz powszechniejszy widok. Obecność funkcjonariuszy ma odstraszyć potencjalnych klientów.

W sieci pojawiło się nagranie rozmowy z jednym z policjantów. – Dajcie ludziom pracować – apelował mężczyzna do funkcjonariusza. – Czy ja kogoś tu straszę? – żachnął się policjant.

– Samym przybyciem tutaj, że policja jest w czasach, kiedy rząd, banda złodziei z Wiejskiej okrada przedsiębiorców, okrada normalnych ludzi. Wy jeszcze macie na pensje, ale macie na pensje jako mundurówka. Proszę pana, macie szlachetną formację – mówił dalej mężczyzna.

REKLAMA

– Wiem do czego pan dąży – odparł policjant. – Nie my jesteśmy osobami, które cokolwiek tutaj zmienią, ponieważ jest rząd – tak jak pan mówi – dodał.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Mężczyzna zauważył, że „honor dużo tutaj zmieni”. – Proszę pana, ja mam pracę. Jeżeli ja mam honorowo postępować, to ja stracę pracę. Mogę się zwolnić i poczekać aż pandemia minie – przyznał funkcjonariusz.

Źródło: YouTube

REKLAMA