Przywództwo Trumpa wśród Republikanów umacnia się. Liz Cheney, jego zawzięta przeciwniczka odwołana ze stanowiska w Izbie Reprezentantów

Liz Cheney wpływowa przeciwniczka Trumpa straciła swe stanowisko szefowej konferencji Republikanów w Izbie Reprezentantów. Zdjęcie: EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.
Liz Cheney wpływowa przeciwniczka Trumpa straciła swe stanowisko szefowej konferencji Republikanów w Izbie Reprezentantów. Zdjęcie: EPA/JIM LO SCALZO Dostawca: PAP/EPA.

Kongresmenka Liz Cheney straciła w środę wpływowe stanowisko szefowej konferencji Republikanów w Izbie Reprezentantów USA. Republikanka jest zawziętą krytyk byłego prezydenta Donalda Trumpa.

Republikanie w Izbie Reprezentantów opowiedzieli się za pozbawieniem Cheney funkcji przewodniczącej konferencji Republikanów, trzeciej najważniejszej funkcji partyjnej w niższej izbie Kongresu. Głosowanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami.

Cheney należy do klanów, które chcą rządzić Ameryka jak Bushowie, czy Kennedy. To córka wiceprezydenta w administracji George’a W. Busha Dicka Cheneya i jak dotąd bardzo prominentna Republikanka, która zdecydowanie krytykowała Trumpa od czasu zamieszek  na Kapitolu 6 stycznia.

Dziennik „The Hill” ocenia, że decyzja Republikanów w niższej izbie Kongresu to „ich niebywały ukłon w stronę byłego prezydenta”. Przypomina też, że pozbawienie urzędu jednego z przywódców partii w Kongresie podczas jego kadencji to wydarzenie bez precedensu we współczesnej historii USA.

Na pół godziny przed głosowaniem Trump wydał oświadczenie, w którym napisał: „Republikanie w Izbie Reprezentantów mają dzisiaj wspaniałą okazję, by pozbyć się słabego przywódcy (…) zwolennika wojny i osoby absolutnie pozbawionej osobowości i serca”.

We wtorek wieczorem Cheney powiedziała w Kongresie: „Dziś w Ameryce stoimy wobec zagrożenia, jakiego wcześniej nie widziano. Były prezydent, który sprowokował agresywny atak na Kapitol, aby skraść wybory, podjął ponownie radykalne wysiłki, by przekonać Amerykanów, że wynik wyborów został mu odebrany. Igra z ryzykiem wywołania kolejnych aktów przemocy”.

„Ignorowanie kłamstw ośmiela kłamcę. Nie będę w tym uczestniczyć” – podkreśliła kongresmenka.

W środę, po głosowaniu, które pozbawiło ją stanowiska szefowej konferencji Republikanów, Cheney powiedziała reporterom, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by były prezydent „nie mógł się nawet zbliżyć do Gabinetu Owalnego”. Odebrano to jako oczywistą aluzję do ambicji Trumpa, by wystartować ponownie w wyborach prezydenckich.

W czwartek „Washington Post” zamieścił artykuł Cheney, w którym napisała ona: „Musimy być wystarczająco odważni, by bronić podstawowych zasad, które wspierają i chronią naszą wolność i demokrację. Jestem zdeterminowana, by tak postępować, bez względu na krótkoterminowe konsekwencje polityczne tej decyzji”.

Cheney to typowa przedstawicielka tzw. RINO, czyli Republikanów tylko z nazwy. Zdecydowanie bliżej jej do Demokratów. RINO to ulubieńcy amerykańskich mediów. Re bowiem sa po stronie Demokratów, a nawet ich lewicowego skrzydła. RINO służą więc za kwiatek do kożucha, dowód na pluralizm mediów i dawanie głosu tez prawicowej stronie.

Komentując stanowisko Cheney, stacja CNN podała, że to Trump doprowadził do pozbawienia jej ważnej funkcji wśród przywódców Republikanów. Nie ma wątpliwości, że odwołanie fałszywej Cheney potwierdza, iż to Trump jest prawdziwym przywódcą Republikanów.

6 KOMENTARZE

  1. To bezmyslna walka dwoch scierajacych sie stronnictw, przez co Amerykanie zjedza sie sami miedzy soba, a i tak nic sie nie zmieni na lepsze.

  2. „Liz Cheney, jego zawzięta przeciwniczka (…)”

    Ja tez jestem jego zawzietym przeciwnikiem.
    Za 447 niech przepadnie w politycznym niebycie, wspomnienie po nim niech rozwieje wiatr na Zatoka Meksykanska a jego kraj niech sie skomunizuje tak, zeby Lenin mogl sie uczyc.

    • W pełni się zgadzam.
      Z naszego punktu widzenia Demokraci są znacznie lepsi od Trumpenbauma, chociażby dlatego że promują imigrację z Ameryki Łacińskiej i ich działania prowadzą do szybszej redukcji pogłowia i wpływów tamtejszych WASP-ów (białych anglo-saxońskich protestantów).
      Również szybciej doprowadzą Stany do ruiny i trzeba ich całym sercem wspierać a Polonia powinna właśnie na nich głosować.

  3. Brawo Donald Trump! Kto falszowal wybory i teraz udaje swietego niech idzie w zapomnienie! Samoambicja to za malo zeby przywodzic jednemu z najwiekszych panstw swiata.

  4. Wystarczy przeczytać pamiętniki N. Reagan – prezydent Reagan uważał Busha, Cheneya, Rumsfelda za największe kanalie i najgorsze kreatury chodzące po ziemi, dużo gorsze dla USA niż najgorsi Demokraci, których spotkał. Pisała, że Reagan płakał (!), że lojalność partyjna wymaga, że musi przekazać władzę tak podłej kreaturze jak Bush! :-))))))))

  5. Wg mojej wiedzy, Trump nie palił się do podpisania tego. Podpisał, gdyż rząd warszawski nie tylko nie kiwnął palcem, by mu to wyperswadować, lecz wręcz przeciwnie – tłumił głosy sprzeciwu Polonii.

Comments are closed.