Absurdalne słowa Suskiego o zatrudnianiu rodzin w państwowych spółkach. Sommer: „nam się należy i co nam zrobicie”

Marek Suski oraz Tomasz Sommer. / foto: PAP/NCzas (kolaż)

Absurdalne słowa Marka Suskiego na temat zatrudniania rodzin polityków Prawa i Sprawiedliwości stały się obiektem kpin i komentarzy na Twitterze. Odniósł się do nich m.in. redaktor naczelny portalu nczas.com Tomasz Sommer.

Marek Suski, w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, pytany był o zatrudnianie rodzin polityków partii rządzącej na wysokich stanowiskach w spółkach państwowych. Jako przykład posłużyła tu żona przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztofa Sobolewskiego.

Żona Sobolewskiego obecnie jest zatrudniona w trzech radach nadzorczych, a wcześniej pracowała w inspekcji handlowej w Szczecinie. – Moja żona jest osobą prywatną i niezależną. Nie ma w tym temacie mojego udziału – komentował tę sprawę w RMF FM sam Sobolewski.

Moja żona jest osobą prywatną, nie jest osobą publiczną. Jest osobą niezależną, ambitną i o tym, gdzie pracuje, dowiaduję się jako jeden z ostatnich – dodawał polityk PiS.

Suski: Gdzie członkowie rodzin mieliby szukać pracy?

Teraz do sprawy odniósł się także poseł Marek Suski. – Wszyscy mamy wady, również PiS, i czasem popełniamy błędy. Sami potrafimy je skrytykować i wyciągać z tego konsekwencje. To jest to, co nas odróżnia od poprzedników – mówił Suski.

Jeśli ktoś ma kwalifikacje, to nie może być potępiony i bezrobotny tylko dlatego, że jakiś członek rodziny jest posłem. Ja mam dwójkę dzieci i one mają być bezrobotne, bo ja jestem posłem? To jest przegięcie – dodawał.

Oczywiście, tam, gdzie jest bezpośredni nadzór polityka, tam rodzina nie powinna pracować. Ale znaczną częścią polskiej gospodarki jest gospodarka państwowa, samorządowa. Gdzie członkowie rodzin radnych, polityków, posłów mieliby szukać pracy? – kontynuował w rozmowie z „WP”.

Nie popadajmy w paranoję. Co my jesteśmy jakimiś przestępcami? – podsumował.

Sommer: nam się należy i co nam zrobicie

Absurdalne słowa Marka Suskiego spotkały się z lawiną komentarzy na Twitterze. Odniósł się do nich między innymi redaktor naczelny tygodnika „Najwyższy Czas!” i portalu nczas.com Tomasz Sommer.

Czyli: nam się należy i co nam zrobicie. Moralny upadek zaczął się kilka la temu od „rekompensowania niskich pensji” synekurami. Teraz weszli na poziom rabunku w czystej formie – napisał.

Nie no, na wolnym rynku mieliby?! – pyta z kolei dziennikarz TVN24 Radomir Wit.

Natomiast poseł Artur Dziambor z Konfederacji pyta: Czy poseł Suski właśnie zasugerował, że członkowie rodzin polityków PiSu, muszą szukać pracy w spółkach państwowych, bo na wolnym rynku nie da rady?

14 KOMENTARZE

  1. Ale dużo idiotów w rządzie ! Po twarzy widać niedorozwój umysłowy u nie których ! Co za skretyniałe towarzystwo . Mają jakieś szkoły pokończone ???

  2. „znaczną częścią polskiej gospodarki jest gospodarka państwowa, samorządowa” – to trochę dla mnie nowina, ale może i prawdę powiedział?

    • Żadna nowina! Już liberały-aferały Tuska przestały prywatyzować, jak się okazało, że te zagraniczne koncerny ani myślą zatrudniać tych „wybitnych fachowców” z KLD, UW, PO, SLD, PiS, PSL itp. i mimo „II etapu reformy Buzka” (powiaty, czyli 550 tys. koryt urzędniczych więcej) brakuje koryt dla swoich i wtedy pojawiły się „strategiczne” przedsiębiorstwa jak KGHM, których „nie można” sprzedać! :-)))))))))))))))))

    • @larum prawdziwy,
      nowina dla ciebie? przecież gołym okiem widać rozrost wszelakiej biurokracji.A są zamysły na zwiększenie jej,przecież do ,,rozdziału” będzie wkrotce wiele mld.

    • Nooo… jeśli administracja byłaby gałęzią gospodarki, to można by Wam rację przyznać. Jednak uważam, że jest inaczej.

    • Wyczytałem – udział państwa w PKB to 25-30%. Tylko to jest kwestia definicji, bo ja bym tego „gospodarką państwową” nie nazwał. A synekury, to jasna sprawa.

  3. Suski ze swoim obyciem i mordą bezczelnego idioty nie zrobi kariery w dyplomacji.
    Chociaż, zaraz….

Comments are closed.