Ameryka broni się przed lewicowym, postępowym rasizmem. Oklahoma zabrania nauczania, iż biali są obciążeni rasizmem

BLM zostanie w Wielkiej Brytanii partia. Zdjęcie: eachother.org
BLM Zdjęcie ilustr.: eachother.org

Gubernator Oklahomy Kevin Stitt podpisał ustawę zakazująca rasistowskiego nauczania, czego chcą owładnięte marksistowską ideologią BLM władze szkolne Oklahoma City. Ustawa zakłada m.in., że żaden nauczyciel nie może uczyć, że „jedna rasa lub płeć jest z natury lepsza od innej rasy lub płci”. Przeciwko ustawie wystąpiła Rada Edukacji Szkół Publicznych w Oklahoma City. Jej członkini, czarnoskóra Ruth Veales, argumentowała, że ustawa ma na celu ochronę białej rasy.

Po tym jak Biden został prezydentem, a Partia Demokratyczna skręciła radykalnie w lewo, w całych stanach Zjednoczonych narzucana jest tzw. krytyczna teoria rasowa. Nauczana jest ona nie tylko w placówkach edukacyjnych, szkołach wyższych, ale narzucana także w wielu instytucjach stanowych i federalnych, jak choćby siły zbrojne.

Zgodnie z tą teorią całą historię, kulturę, tradycję etc. zachodniego świata należy oceniać pod kątem rasowym, bo wszystko co stworzył biały człowiek jest obciążone rasizmem, kolonializmem, wykorzystywaniem niewolników. Dlatego też biali są „dziedzicami” rasizmu i systemu niewolnictwa. Jeśli więc ktoś jest białym i urodził się w zamożnej rodzinie, to powinien wiedzieć, że swój status zawdzięcza swym przodkom rasistom i powinien rezygnować z „przywilejów” i odpowiadać za przeszły rasizm i niewolnictwo. Biali są dziedzicznie obciążeni rasizmem.

Krytyczna teoria rasowa to kolejna odmiana, odsłona lewackich idei wiecznej walki – klasowa, zostaje zastąpiona przez rasowa. Marksiści usprawiedliwiali grabież tym, że czyjaś własność jest efektem wyzysku klasy robotniczej. Teraz jest efektem wykorzystywania niewolników , eksploatowania innych ras.

Z tą szaleńczą, dzieląca ludzi, wzbudzająca wzajemna nienawiść i chęć zemsty teorią, walczą Republikanie. Gubernator stanu Oklahoma podpisał ustawę zakładającą m.in., że żaden nauczyciel nie może uczyć, że „jedna rasa lub płeć jest z natury lepsza od innej rasy lub płci”. Przeciwko ustawie wystąpiła Rada Edukacji Szkół Publicznych w Oklahoma City. Jej członkini, czarnoskóra Ruth Veales, argumentowała, że ustawa ma na celu ochronę białej rasy.

Ustawa zabrania szkołom publicznym i uniwersytetom nauczania, że „jedna rasa lub płeć jest z natury lepsza od drugiej” oraz że „jednostka ze względu na swoją rasę lub płeć jest z natury rasistą, seksistą, czy jednostką opresyjną”. Wyszczególnia też zagadnienia, jakie nie mogą znaleźć się w programie szkolnym np., że „jednostka, z racji swojej rasy lub płci, ponosi odpowiedzialność za działania popełnione w przeszłości przez innych członków tej samej rasy lub płci”.

Podobne ustawy uchwaliły też inne stany z republikańską większością jak Utah i Arkansas, argumentując ten krok ochroną dzieci przed „indoktrynacją lewicowymi ideologiami”.

Rady Edukacji w Oklahoma City jednogłośnie potępiła nowe przepisy. Jej członkowie przekonywali, że ustawa uniemożliwi dokładne nauczanie historii i złożone dyskusje na temat rasy.

Członkini rady, Ruth Veales powiedziała, że takie ustawodawstwo próbuje uciszyć dyskusje na temat rasy „w celu ochrony słabości białych”.

– Dla okręgu, który w 80 proc. składa się z uczniów z mniejszości etnicznych jest to zdecydowanie zniewaga – cytuje słowa Veales Fox News.

Z kolei gubernator stanu Oklahoma, Kevin Stitt tłumaczył, że nie jest w porządku aby nastoletni uczniowie czuli się winni i odpowiedzialni za ucisk czarnoskórych.

Stitt uzasadniał, że pieniędzy podatników nie można wykorzystywać „do definiowania i dzielenia młodych mieszkańców Oklahomy”.

„Martin Luther King mówił o dniu, kiedy ludzie w Ameryce będą oceniani nie na podstawie koloru skóry, ale na podstawie treści ich charakteru. Ustawa 1775 kodyfikuje tę koncepcję, w którą tak wielu z nas, w tym także ja, wierzy w głębi serca. (…) I jako gubernator, nie będę opowiadał się za finansowaniem ze środków publicznych szkół K-12 (od przedszkola do 12 klasy) kształcących wrażliwe umysły, aby definiowały siebie przez płeć lub rasę” – podsumował Stitt.