Mogliśmy mieć 10 tys. zgonów zamiast prawie 100 tys. Szczawiński o katastrofalnych skutkach lockdownu

Krzysztof Szczawiński/Fot. screen Facebook
Krzysztof Szczawiński/Fot. screen Facebook

Krzysztof Szczawiński odniósł się do zniszczeń jakie wywołał u Polaków lockdown. Matematyk nie kryje oburzenia tym co zrobił nam rząd PiS.

Krzysztof Szczawiński, matematyk, analityk i twórca modelu budowaniu odporności zbiorowej na koronawirusa podsumował rok lockdownu jaki zgotował Polakom PiS.

Zdaniem analityka zniszczeń można było uniknąć, gdyby nie zamykano gospodarki i nie odcinano Polaków od służby zdrowia.

„Po pierwsze oszczędzilibyśmy dziesiątki tysięcy żyć – mielibyśmy dużą falę zarażeń młodych i zdrowych w kwietniu i maju zeszłego roku, podczas której starsi i wrażliwi mieliby jeszcze siłę i wytrwałość (a także pomoc od młodszych) żeby się dobrze izolować, więc niewiele z nich by się wtedy zaraziło, a w każdym razie o wiele mniej niż to miało miejsce podczas fali jesiennej i tej wiosennej z tego roku, gdy wszyscy już byli tym tak zmęczeni i przez to dotknęło to tak wielu starszych i wrażliwych, przez co mieliśmy jedną z najwyższych śmiertelności na świecie” – wskazuje.

„Oczywiście najpierw by były ze dwa/trzy miesiące „hejtu” na Polskę ze strony zachodnich mediów – coś czego słabi liderzy boją się najbardziej – ale szybko zaczęłoby się okazywać że mieliśmy rację, a już w październiku ukazała się deklaracja z Great Barrington, gdzie naukowcy z Oxfordu, Harvarda i Stanfordu by potwierdzili dokładnie drogę obraną przez Polskę jako najlepszą – ale to byłby triumf!” – podkreśla Szczawiński.

Według matematyka wytworzona w ten sposób na wiosnę odporność możliwe, że nie byłaby jeszcze całkiem wystarczająca. Jednak druga fala epidemii byłaby niewielka i na tym zakończyłby się kryzys w Polsce.

„Wedle moich modeli mielibyśmy w sumie w okolicach 10 tysięcy zgonów, zamiast tych już prawie 100 tysięcy które mieliśmy” – wskazuje Szczawiński.

„Ale co więcej, to zamiast mieć teraz straumatyzowaną młodzież, przez rozwaloną edukację, maseczki, całe to straszenie i szantaże emocjonalne płynące z telewizji, to byśmy mieli dwa pokolenia ludzi, którzy by mogli się czuć jak bohaterowie, którzy przyjęli falę zakażeń na siebie, chroniąc tym samym starszych i wrażliwych poprzez szybkie wytworzenie odporności zbiorowej” – podkreślił.

Jego zdaniem Polacy mogliby się czuć jak bohaterowie i zwycięzcy, którzy uchronili od śmierci dziesiątki tysięcy rodziców i dziadków.

„Polska jako przykład dla całego świata, mogłaby być teraz dumna i silna, zamiast być mocno poturbowaną przez rozwalenie wielu branż, edukacji, szpitalnictwa, i z ogromną liczbą zgonów, które były do uniknięcia. Zatem warto jest mieć rozumnych i odważnych liderów (pomyślcie o tym głosując następnym razem…)” – skwitował na swoim Facebooku.

Źródło: Facebook Krzysztof Szczawiński