Piękny i groźny. Islandzki wulkan Fagradalfsjall budzi się po 6 tysiącach lat uśpienia

Po 6 tysiącach lat uśpienia wulkan Fagradalfsjall na Islandii przebudził się ostatecznie. Zdjęcie: Icelandic Meteorological Office - IMO
Po 6 tysiącach lat uśpienia wulkan Fagradalfsjall na Islandii przebudził się ostatecznie. Zdjęcie: Icelandic Meteorological Office - IMO

Na Islandii wybuchł wybuchł wulkan, który przez 6 tysięcy lat był uśpiony. Leży zaledwie 32  kilometry od stolicy kraju.

Mieszkańcy Reykjavíku mogą podziwiać erupcję położonego 32 kilometry od centrum miasta wulkanu Fagradalfsjall.

Islandczycy przyzwyczajeni są do aktywności wulkanów, ale przebudzenie się tej akurat góry budzi niepokój.

Fagradalfsjall, co w języku islandzkim oznacza „Góra w Pięknej Dolinie” leży na położonym w południowo-zachodniej Islandii Półwyspie Reykjanes, na którym od 800 lat nie odnotowano erupcji żadnego wulkanu. Co więcej, według geologów sam wulkan Fagradalfsjall milczał od 6 tysięcy lat.

Pobudka wulkanu zaczęła się w marcu. Wcześniej przez cały luty wulkan dawał znać o sobie wstrząsami tektonicznymi. W ciągu miesiąca odnotowano ich az 50 tysięcy. Nigdy nie notowano takiej aktywności sejsmicznej.

Sejsmometry wskazały, że drżenia pochodzą głównie ze strefy wulkanicznej Krýsuvík, gdzie – według źródeł historycznych – ostatnie silne erupcje miały miejsce pod koniec XII w.

W maju wulkan przebudził się już zupełnie i wyrzuca teraz w górę wielkie strumienie ognia, które rozświetlają całe niebo południowo-zachodniej Islandii

Na razie nie są przedsiębrane żadne środki ostrożności. Wybuch wulkanu jest dodatkową atrakcją turystyczną tego liczącego 400 tysięcy mieszkańców kraju.

Niestety w Islandii obowiązuje ścisła segregacja sanitarna dla cudzoziemców. Mogą wjechać tylko ci, którzy są w pełni zaszczepieni.