Związany z LGTB „kościół” oszukiwał wierzących i prowadził „religijne ceremonie” na pogrzebach katolików

We Francji zapowiada się niecodzienna sprawa o oszustwo. Przebieraniec udawał katolickiego kapłana i oferował rodzinom w czasie pandemii „religijne ceremonie pogrzebowe”. Po jednym z takich pogrzebów odprawionych w krematorium w departamencie Var, diecezja Fréjus-Toulon złożyła skargę wspartą oświadczeniami oszukanych i dodatkowo zranionych w bólu krewnych.

Sprawa ta od kilku miesięcy wstrząsa diecezją Fréjus-Toulon. Fałszywy ksiądz „odprawiał” pogrzeby i wprowadzał w błąd rodziny.

Diecezja, której kapłani w związku z pandemią mieli ograniczony dostęp do pochówków, ogłosiła 28 kwietnia komunikat z ostrzeżeniem i zgłosiła spraw na policję.

Pierwszy alarm pojawił się jeszcze w styczniu 2021 roku. Zaniepokoił biskupa Dominiqua Reya, a zdumione rodziny dowiadywały się, że zostały oszukane. Diecezja zebrała kilka świadectw podwójnie poszkodowanych rodzin.

Fałszywym księdzem okazał się niejaki Laurent Lenne, uczestnik programu TV dla celebrytów Secret-Story i niezbyt udany piosenkarz. Tłumaczy się, że ma tytuł „biskupa-przewodniczącego” tzw. Kościoła Apostolskiego i Ekumenicznego (EAO ), który założył w 2019 roku. To podobny happening jak w Polsce „kościół” „biskupa” aktywisty gejowskiego Niemca. W przypadku francuskim „sukcesję” ściągnięto z Brazylii.

EAO działa na południu Francji, naśladuje obrzędowość katolików, używa podobnych strojów liturgicznych i porządku ceremonii. Rodziny nie podejrzewały żadnego podstępu, gdy Laurent Lenne oferował im wsparcie w krematorium w Seyne-sur-Mer.

Niewyjaśniona jest rola kierownictwa krematorium. Tłumaczy się, że członkostwa Laurenta Lenne w EAO było im znane i to oni „skontaktowali się z księdzem Laurentem w październiku 2020 roku, aby uzupełnić brak księży z diecezji dostępnych z powodu pandemii”. Dodają, że Lenne „nie brał żadnych pieniędzy, świadczył usługę na zasadzie dobrowolności i zachowywał się jak najbardziej elegancko”.

Laurent Lenne jest nadal pracownikiem krematorium, ale nie prowadzi już pogrzebów, lecz pracuje od grudnia jako operator pieca kremacyjnego”. Krematorium najwyraźniej zakpiło z katolików i otworzyło się na dość dziwny „ekumenizm”.

Aby uspokoić rodziny, diecezja Fréjus-Toulon organizowała za dusze ich zmarłych Msze św. i wsparcie duchowe. Sakramenty „biskupa” z EAO są nieważne. Sekta jednak nadal działa. Popiera ordynację kobiet, małżeństwa księży i prowadzi ceremonie małżeństw par tej samej płci. Ich 52-letni „biskup” odprowadza zmarłych w ostatnią drogę już tylko jako operator krematoryjnego pieca.

Źródło: Famille Chretienne