Rosja znów chce przesuwać granicę. Tym razem nie swoją

Władimir Putin Źródło: PAP
Władimir Putin Źródło: PAP
Prenumerata NCZ! z prezentem

Federacja Rosyjska zaproponowała pomoc – w charakterze mediatora – w negocjacjach pomiędzy Republiką Armenii a Republiką Azerbejdżanu w sprawie wytyczenia linii demarkacyjnej pomiędzy tymi państwami.

W ub. tyg. Republika Armenii oskarżyła Azerów o wysłanie żołnierzy na terytorium Armenii. To wydarzenie jest komentowane jako najpoważniejszy incydent w relacjach pomiędzy tymi państwami odkąd, również przy udziale Kremla, wynegocjowano tam zawieszenie broni po kilku tygodniach walk w Górskim Karabachu, zakończonych porażką Ormian.

W wyniku konfliktu Republika Armenii utracił część terytorium Górskiego Karabachu. Warto dodać, że Azerów wspierali Turcy.

Przez to, że de facto granice uległy zmianie po konflikcie – dochodzić może do tego typu incydentów. Azerbejdżan twierdzi bowiem, że żołnierze znajdowali się na terenie Azerbejdżanu.

Rosjanie proponują obu stronom, że pomogą im w wytyczeniu granic. – Rosja zaoferowała pomoc w wytyczeniu linii demarkacyjnej – oświadczył min. Siergiej Ławrow. Szef MSZ Rosji dodał, że Moskwa zaproponowała w tym celu stworzenie ormiańsko-azerskiej komisji.

Obecnie w Armenii znajduje się baza wojskowa rosyjskiej armii. Moskwa wysłała też siły pokojowe do Górskiego Karabachu, by monitorować przestrzeganie zasad zawieszenia broni.

Źródło: Reuters, rp.pl