
REKLAMA
Dziennikarka TVP, Ksenia Kodymowska, pokazała jak daleko może posunąć się „reżimówka”, gdy podczas ulicznej sondy pytała przechodniów, czy marszałek Grodzki poparłby ratyfikację FO, gdyby dostał ją w kopercie.
Miała to być oczywiście insynuacja, że marszałek Senatu, Tomasz Grodzki miał rzekomo przyjmować łapówki w kopercie.
Dziwnym trafem – wszyscy przepytywani, na których natrafiła „dziennikarka”, zdają się być sympatykami PiS i fanami Funduszu Odbudowy.
REKLAMA
Tego typ złośliwe wobec opozycji sondy na dziecinnym poziomie – są prowadzone za pieniądze Polaków. Przypomnijmy bowiem, że w ciągu pięciu lat Telewizja Polska dostanie w sumie 10 miliardów złotych.
Te pieniądze PiS pobierane są od wszystkich – wyborców PiS, Konfederacji, Platformy i tych, którzy nie głosują. Pytanie, czy Polacy chcą płacić za tak żenujące spektakle.
REKLAMA